-Uwzględniając stopień rozcieńczenia, korzystny wpływ budowli hydrotechnicznych oraz przebiegające w Wiśle procesy samooczyszczania można postawić hipotezę, że wpływ analizowanej sytuacji awaryjnej dla wód rejonu Gdańska będzie pomijalnie mały w odniesieniu do większości wskaźników zanieczyszczeń – to najważniejszy wniosek z pierwszej opinii przygotowanej dla Związku Miast i Gmin Morskich. Prof. Czerwionka zaleca również stałe monitorowanie sytuacji w Wiśle.
Pierwszą opinię dla Związku Miast i Gmin Morskich wykonał prof. PG Krzysztof Czerwionka, Kierownik Katedry Technologii Wody i Ścieków Centrum EkoTech Politechniki Gdańskiej. Naukowiec zaczyna od analizy pierwszych ruchów wykonanych przez władze Warszawy, czyli ozonowania ścieków wpływających do Wisły, co według niego pozwala na szybką mineralizację materii organicznej łatworozkładalnej i częściową dezynfekcję.
Profesor zwraca również uwagę, że poza ozonowaniem zostało również uruchomione mechaniczne zbieranie największych odpadów, co ma „istotne znaczenie dla efektu wizualnego zrzutu ścieków, a także ogranicza długofalowe oddziaływanie na jakość wód odbiornika”.
Ważny też jest poziom wody w Wiśle, ale również w dopływach. Na rozcieńczenie nieczystości pozytywny wpływ ma dopływ rzeki Narew. Natomiast kluczowa jest rola tamy we Włocławku, bo to właśnie „w tej strefie powinno nastąpić końcowe usunięcie zanieczyszczeń występujących w postaci zawiesin”.
„Trafiające do rzeki zanieczyszczenia zawarte w ściekach podlegają procesom samooczyszczenia, obejmującym liczne procesy o charakterze fizycznym, chemicznym i biologicznym. W początkowym rejonie zrzutu nieoczyszczonych ścieków najistotniejszym procesem jest rozcieńczanie wodami rzeki oraz jej dopływów” – napisał w opinii naukowiec.
Prof. Czerwionka zestawił również średni roczny przepływ Wisły w rejonie ujścia ze ściekami zrzucanymi z Warszawy – „W rejonie ujściowym średni roczny przepływ Wisły wynosi 1080 m3/s, zatem zrzucane w Warszawie ścieki stanowią mniej niż 0,3% wielkości przepływu – stanowi to dodatkowy czynnik ograniczający potencjalne negatywne oddziaływanie tej sytuacji awaryjnej na stan wód w rejonie Gdańska.”
-Uwzględniając stopień rozcieńczenia, korzystny wpływ budowli hydrotechnicznych oraz przebiegające w Wiśle procesy samooczyszczania można postawić hipotezę, że wpływ analizowanej sytuacji awaryjnej dla wód rejonu Gdańska będzie pomijalnie mały w odniesieniu do większości wskaźników zanieczyszczeń. Można jednak spodziewać się wzrostu liczebności mikroorganizmów wskaźnikowych decydujących o warunkach korzystania z wód – podsumowuje w opinii ekspert.
Prof. Czerwionka zaleca profilaktycznie unikanie kąpieli w Wiśle, a także stałe monitorowanie wód. Dodatkowo, Związek Miast i Gmin Morskich zamówił już w Politechnice Gdańskiej kolejną, szczegółową ekspertyzę.

