Inne

Czy „light” zawsze znaczy lepszy?

 

Dbasz o dietę, ruszasz się, a ze sklepowej półki zabierasz do domu tylko produkty fit i light. Czy jednak ich spożywanie na pewno pomoże w diecie? Czy może te niby zdrowsze produkty to tylko chwyt marketingowy?

Starasz się zrzucić zbędne kilogramy poprzez zjadanie mniejszej liczby kalorii. Ćwiczysz na siłowni i spalasz. Im mniej kalorii widzisz na opakowaniu tym chętniej pakujesz produkt do koszyka. Pamiętaj jednak, że nie na samą liczbę kalorii winniśmy patrzeć, a na jakość produktu. Pamiętaj, że jeżeli ser jest na przykład odtłuszczony, to na pewno zawiera dużo więcej soli, niż jego pierwsza wersja. Czy to na pewno dobrze? Nie wydaje nam się. Jogurt zero % tłuszczu. Ok. biorę go z póki. W domu doczytuję etykietę. Ma dwa razy tyle cukru, co ten nieopatrzony napisem light.

Czym jest właściwie produkt light? To taki produkt, który zawiera o 30% mniej kalorii, ale czy kupując go sprawdzasz jakość danego produktu? Nie sądzę. Samo słowo light brzmi dumnie, ale często te produkty zawierają na przykład sztuczne witaminy, które wchłaniają się dużo gorzej w porównaniu do tych naturalnych. Warto na to zwrócić uwagę!

Udostępnij

Zostaw pierwszy komentarz

Obserwuj nas