Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie zdecydowało o podwyżce opłat za wodę i odprowadzenie ścieków. Z decyzją nie zgadzają się władze miasta uważając podwyżki za nieuzasadnione.
Od 2018 roku, decyzją rządu, taryfy opłat za wodę i ścieki zatwierdza nie samorząd, ale instytucja centralna – Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Saur Neptun Gdańsk, który zaopatruje mieszkańców Sopotu w wodę i odbiera od nich ścieki, we wniosku taryfowym złożonym w marcu 2018 roku do Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, zaproponował podwyżkę cen wody i ścieków w Sopocie. Wody Polskie nową taryfę w wyższymi opłatami zatwierdziły.
Prezydent Sopotu, nie widząc żadnego uzasadnienia dla podwyżek, zaskarżył decyzję Państwowego Gospodarstwa Wodnego zatwierdzającą nową, wyższą taryfę. Niestety, po zakończonym w lipcu tego roku procesie odwoławczym Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie podtrzymało swoją pierwotną decyzję, zatwierdzającą podwyżki dla sopocian.
Według taryfy przedstawionej przez SNG i zatwierdzonej przez Wody Polskie ceny wody i odbioru ścieków w Sopocie wzrastają następująco (podane kwoty są wartościami netto):
Woda – 3,11 zł teraz, zaś po podwyżce 3,17 zł; w 2020 r – 3,27; w 2021 r – 3,36 zł
Ścieki – 5,57 zł obecnie, po podwyżce 5,79; w 2020 r. 5,85 zł; w 2021 r – 5,92 zł
Opłaty wraz z podatkiem VAT za 1 m³ wody i ścieków po podwyżce wynoszą w Sopocie 9,68 zł od 30 lipca br.; 9,85 zł w roku 2020; w roku 2021 – 10,02 zł. Wcześniej ta opłata wynosiła 9,37 zł za m³.
Prezydent Sopotu wystąpił do spółki Saur Neptun Gdańsk z informacją, że jeżeli Saur Neptun Gdańsk nie zmieni zaproponowanych podwyżek, gmina rozważy rozwiązanie umowy na dostarczanie wody i odbiór ścieków przez spółkę.
– To już kolejny przykład na centralizację państwa, kiedy instytucja państwowa w Warszawie wie lepiej i decyduje, ile mieszkańcy powinni płacić, m.in. za wodę. Do grudnia 2017 roku to samorząd zatwierdzał taryfy opłat za wodę i ścieki. Rada Miasta Sopotu wielokrotnie odmawiała zatwierdzenia taryfy, kiedy były ku temu wątpliwości. Tak było na grudniowej sesji w 2017, wówczas RM po raz kolejny odmówiła zatwierdzenia podwyżki proponowanej przez SNG. Samorząd działał w interesie mieszkańców. Prezydent miasta i radni sprzeciwiali się podwyżkom, które nie były niczym konkretnym umotywowane. Nie przedstawiono nam twardych danych, z których wynikałoby, że obecne podwyżki są racjonalne i uzasadnione. Będziemy walczyć o przywrócenie samorządom prawa do podejmowania decyzji zatwierdzających taryfy opłat za wodę i ścieki, bo jest to bardzo niebezpieczny precedens, gdy ktoś z góry nam coś narzuca i podejmuje decyzję w imieniu samorządu – komentuje Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu.

