Inne

Gdańsk po dwóch miesiącach epidemii. Mniejsze wpływy z podatków i część przeniesionych inwestycji

 

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz skarbnik miasta Izabela Kuś przekazały informację o aktualnej sytuacji w mieście związanej z epidemią koronawirusa pod kątem zachorowań i wpływów do budżetu miasta Gdańska. 

-W Gdańsku mamy od samego początku 190 osób zainfekowanych, z tej grupy 77 osób jest uznawanych za tzw. ozdrowieńców, 49 przebywa w szpitalach i 56 w izolacji domowej. Odnotowaliśmy też 8 zgonów i 1 prawdopodobny przypadek zgonu z powodu koronawirusa. Kwarantanną objętych jest obecnie prawie 800 osób, z czego niemal połowa posiada aplikację za pomocą której potwierdza swoje miejsce pobytu, a połowa jest sprawdzana przez policję – mówiła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz podsumowując dane dotyczące koronawirusa w mieście.

Skarbnik miasta Izabela Kuś przekazała natomiast informacje, jak wygląda sytuacja związana z budżetem miasta po dwóch miesiącach trwania epidemii. -Wpływy naszego miasta, jeśli chodzi o rozliczenie podatków, spadły o ok. 80 mln zł w stosunku do kwietnia ubiegłego roku. Dochody z podatku PIT spadły o ok. 50% w stosunku do ubiegłego roku, czyli 40 mln zł mniej niż 2019, a dochody z podatku CIT spadły niemal o 90% względem roku 2019, czyli kolejne 40 mln zł. Spadają także wpływy z innych tytułów. Za marzec i kwiecień wpłynęło 12 mln zł mniej ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej. W związku z tym, że obniżyliśmy czynsze do 1 zł za lokale użytkowe, w marcu i kwietniu uzyskaliśmy 1,3 mln zł mniej niż planowaliśmy. Nasze miasto jest na razie w bezpiecznej sytuacji. Na koniec zeszłego roku nasze zadłużenie wynosiło ok. 25% w stosunku do dochodów. Na koniec tego roku, jeśli sytuacja nie uległaby zmianie, zadłużenie wzrosłoby do ok. 33%. Jeśli spadną dochody o ok. 10%, zadłużenie miasta może sięgnąć ok. 40% w stosunku do dochodów – mówiła.

Skarbnik miasta poinformowała także, iż miasto nie zamierza rezygnować z żadnych inwestycji, ale niektóre będą musiały być przeniesione na kolejny rok. – Staramy się zamrozić część wydatków. Obliczyliśmy, że ok. 70 mln zł możemy przesunąć na przyszły rok ograniczając częściowo skalę zadań lub rozpoczynając ich realizację kilka miesięcy później. Do 30. września, czyli do czasu, kiedy będziemy mogli powiedzieć, jaka dokładnie jest skala ubytku spowodowanego epidemią, zamroziliśmy lub ograniczyliśmy działania promocyjne, organizację imprez plenerowych, sportowych i rekreacyjnych. ograniczyliśmy fundusz wynagrodzeń, nie zatrudniamy nowych pracowników, wstrzymaliśmy konkursy, nie wypłacamy nadgodzin, premii i nagród – wyliczała Izabela Kuś.

Cięcia w budżecie dotyczą także szkoleń pracowników, wyjazdów służbowych, kosztów utrzymania dróg, zakupu nowych materiałów biurowych i sprzętu komputerowego. Wstrzymano też konkurs „Fasady od Nowa” i zrezygnowano z akcji „Rowerowy maj”.

Podczas konferencji padło też pytanie odnoście programu prezydenta Andrzeja Dudy dotyczącego modernizacji przystanków kolejowych na terenie Gdańska oraz wczorajszej konferencji prasowej posła PiS Kacpra Płażyńskiego.

-Dla dobra Gdańska jestem gotowa współpracować zawsze i z każdym – powiedziała prezydent Gdańska. – Pan poseł Płażyński sam wyciągnął pismo, które już w lutym ubiegłego roku wystosowałam do spółki PKP PLK, w którym  pisałam, że miasto Gdańsk z własnych środków we współpracy z tymi, dla których rozwój Brzeźna, Nowego Portu i Letnicy jest ważny, przygotowało opracowanie analizujące zasadność i potrzebę linii kolejowej wiodącej do Nowego Portu. To opracowanie zostało przekazane PKP PLK. Jednocześnie, jak sami widzimy, tory linii SKM od okolicy stadionu do Nowego Portu decyzją spółki podległej ministrowi infrastruktury zostały w międzyczasie rozebrane. My jesteśmy zawsze na „tak”, tylko czy dzisiaj państwo polskie pomoże samorządowi – zarówno województwa pomorskiego, jak i miasta Gdańska – chociażby w przygotowaniu i realizacji projektu SKM Gdańsk Południe, gdzie rośnie liczba mieszkańców. Dzisiaj jesteśmy na etapie przygotowywania studiów i analiz do tego projektu, Myślę, że to mógłby być bardzo duży wkład w rozwój komunikacyjny miasta Gdańska – dodała Aleksandra Dulkiewicz.

Udostępnij

Zostaw pierwszy komentarz

Obserwuj nas