Czerwone mięso stosunkowo rzadko gości na naszych stołach, szczególnie na talerzach pań. A szkoda, bo zawiera bardzo dużo składników odżywczych, niezbędnych naszemu organizmowi do prawidłowego funkcjonowania. Bez wyrzutów sumienia możemy jeść ją nawet kilka razy w tygodniu, zapominając o tym, że jest niezdrowa. Bo o tym jak „posłuży” naszemu organizmowi decyduje sposób jej przetworzenia i przygotowania, a także źródło pochodzenia mięsa!
Wołowina jest kopalnią białka – 100 g mięsa zawiera ok. 20 g białka łatwo przyswajalnego. Ponadto białko wołowe zawiera szereg ważnych aminokwasów tj: walinę, leucynę, izoleucynę oraz alaninę. Wołowina jest więc znakomita dla osób aktywnych i uprawiających sport. Warto ją spożywać po ciężkim treningu, najlepiej w formie tatara lub średnio wysmażonego steka.
Podobnie jest z żelazem, którego wołowina ma więcej niż uwielbiany przez większość społeczeństwa kurczak. I tak, jak w przypadku białka – żelazo w wołowinie najlepiej się przyswaja, a przypominamy, że jest ono ważnym składnikiem hemoglobiny i mioglobiny. Osoby uprawiające sport są szczególnie podatne na niedobory tego pierwiastka, co skutkuje min, mniejszą sprawnością, odpornością na choroby, ograniczeniem koncentracji.
Wbrew pozorom czerwone mięso wcale nie jest tak tłuste, jak nam się wydaje. Co więcej, około połowa tłuszczu zawartego w wołowinie to korzystny dla zdrowia tłuszcz nienasycony. Co ciekawe, zmiany w standardach hodowli doprowadziły do spadku zawartości tłuszczu ogółem – o ok. 20% w ciągu 30 lat.
Selen to pierwiastek raczej mało znany i niedoceniany, a w wołowinie znajdziemy go całkiem sporo. Może przyczyniać się do ochrony przed niektórymi rodzajami nowotworów, a także wspiera prawidłowe funkcjonowanie tarczycy, której schorzenia w dzisiejszych czasach zdarzają się coraz częściej. W wołowinie zawarte są także witaminy z grupy B, szczególnie witamina B12, która wraz z niacyną bierze udział w przetwarzaniu białek, tłuszczów i węglowodanów na energię. Działa też korzystnie na układ nerwowy, współuczestniczy w wytwarzaniu czerwonych krwinek i dotlenieniu mięśni.
W wołowinie znajdziemy także tak doskonale nam znany fosfor, który odpowiada za mocne kości i zęby. Bez choliny nie działałyby poprawnie nasze komórki, ponieważ jest budulcem błon komórkowych. Bierze też udział w rozwoju układu nerwowego, więc jest niezwykle ważna dla kobiet w ciąży. Zawarty w czerwonym mięsie cynk jest tarczą naszego organizmu – wzmacnia układ odpornościowy i chroni przed chorobami. Pozytywnie wpływa też na wygląd włosów i paznokci, wspiera owulację oraz chroni przed poronieniem. Wołowina jest także jednym z najlepszych źródeł sprzężonego kwasu linolowego CLA, który pomaga w redukcji tkanki tłuszczowej, działając przy tym ochronnie na mięśnie.

