Kilka dni temu prezydent RP Andrzej Duda przedstawił swój pomysł modernizacji lub stworzenia nowych przystanków kolejowych w całej Polsce. Spośród 200 planowanych, 14 miałoby powstać w województwie Pomorskim, w tym 6 w Gdańsku. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej poseł PiS Kacper Płażyński wraz z radnymi miasta Andrzejem Skibą i Przemysławem Majewski zaapelował do prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz o podjęcie działań w celu skorzystania z programu.
-Temat, który dziś poruszamy jest bardzo ważny i byłoby szkoda, gdybyśmy – jako miasto – z niego nie skorzystali. Prezydent Andrzej Duda kilka dni temu przedstawił swoją inicjatywę przygotowaną wspólnie z Ministerstwem Infrastruktury dotyczącą odbudowy i modernizacji około 200 przystanków kolejowych w całej Polsce. Oczywiście Gdańsk i Pomorze nie jest białą plamą w tych planach i bardzo chcielibyśmy, aby również województwo pomorskie i Gdańsk skorzystał na tych ambitnych planach. Z jednej strony spowodują one poprawę komunikacji publicznej w naszym regionie, a z drugiej strony dadzą możliwość też zarobku naszym lokalnym firmom przy tych inwestycjach – mówił Kacper Płażyński.
Przypomnijmy, że program prezydenta Andrzeja Dudy zakłada stworzenie w Gdańsku przystanków kolejowych: Gdańsk Osowa-Północ, Osowa II (w rejonie Barniewic), Gdańsk Park Maszynowa, Gdańsk Nowe Szkoty, Gdańska Zaspa Towarowa i Gdańsk Brzeźno. Warunkiem realizacji inwestycji będzie deklaracja regionalnego organizatora przewozów o korzystaniu z wybudowanej infrastruktury.
-Znajdujemy się na granicy Nowego Portu, Brzeźna, a niedaleko stąd także Letnicy. Za nami torowisko modernizowane i miejsce, w którym mógłby znaleźć się – zgodnie z planami prezydenta Andrzeja Dudy – nowy przystanek kolejowy pasażerski, który razem z nowymi przystankami na Nowych Szkotach i nowym przystankiem Gdańsk Zaspa Towarowa mógłby obsługiwać linię pasażerską odpowiedzialną za zbieranie podróżnych w tej części Gdańska. Letnica, Nowy Port, Brzeźno to są dzielnice, które dość intensywnie zaczynają się zabudowywać. Docelowo może tu mieszkać nawet 30 000 mieszkańców – zaznaczał poseł PiS.
Kacper Płażyński poinformował, że wraz z gdańskimi radnymi PiS wspierają plany utworzenia nowych przystanków kolejowych w Gdańsku, jednocześnie apelują do władz miasta o podjęcie konkretnych działań, aby zaplanowane projekty mogły zostać zrealizowane. – Bardzo liczę na to, że nie tracąc czasu gdańskie władze i pani prezydent Aleksandra Dulkiewicz podejmą ważne z punktu widzenia tych inwestycji decyzje, aby te miliony zostały zainwestowane za sprawą prezydenta Andrzeja Dudy w naszym regionie, żeby nam te pieniądze i te inwestycje nie uciekły. Ta linia jest potrzebna i w tym zgadzamy się ponad podziałami, ale cały czas nie ma odpowiedzi na ważne i też pojawiające się w przestrzeni publicznej pytania, m.in. w jaki sposób ta linia miałaby być realizowana tzn. jakie jednostki miałyby na tej linii jeździć. Dzisiaj pozwoliłem sobie wystosować takie zapytanie do pani prezydent Aleksandry Dulkiewicz z prośbą, aby publicznie przekazała informacje, także do pana marszałka Mieczysława Struka oraz Ministerstwa Infrastruktury, czy Gdańsk rekomenduje realizację tych inwestycji tutaj w kontekście później korzystania z taboru. To jest decyzja strategiczna z punktu widzenia przyszłego komunikacyjnego rozwoju tych dzielnic. Jeżeli zdecydujemy się na tramwaje dwusystemowe, to wtedy te dworce budowane i przystanki, które miały być budowane od nowa, muszą być zrealizowane w nowych technologiach – tłumaczył Płażyński. -Bardzo prosimy panią prezydent o to, aby określiła, jakie są aspiracje miasta Gdańska w tym zakresie po to, aby móc w tej chwili już zacząć pracować nad projektami i przetargami – dodał.
Radny PiS Andrzej Skiba przypomniał, że kilkanaście lat temu do Brzeźna dojeżdżała kolejka SKM i w kontekście rozwoju dzielnicy warto byłoby przywrócić tu połączenie kolejowe. -Niedaleko stąd zobaczymy dawny przystanek kolei miejskiej SKM Brzeźno, z którego ponad 15 lat temu odjechała ostatnia kolejka. Wówczas tłumaczono, że te kolejki nie są potrzebne, ponieważ miejsca pracy w stoczniach były ograniczane i coraz mniej osób korzystało z tych połączeń. Dzisiaj, 15 lat później, możemy śmiało powiedzieć, że ta sytuacja się zmieniła – mówił radny.

