… ale w umiarkowanych ilościach. Nie można jednak nie skorzystać z dobrodziejstw, które ukryte są w jego ziarnach. A zaczęło się przecież od Krzysztofa Kolumba.
Podróżnika z kakao „zapoznali” Majowie, którzy twierdzili, że kakao zesłali bogowie. Pomaga bowiem na ciało i umysł. Plantacje kakao zakładał Hernan Cortez, zdobywca Meksyku, który później przywiózł ziarna kakaowca do Hiszpanii. Ale wróćmy do jego właściwości. Zawiera przede wszystkim flawanole. Odpowiedzialne są one m.in. za odbudowywanie zakrętu zębatego, którego uszkodzenie po 60 roku życia to słabsza pamięć. Udowodniono naukowo, że u pijących kakao regularnie przez zakręt zębaty przepływa więcej krwi, a ich pamięć jakby się „regeneruje”. Mikroelementy i minerały zawarte w kakao opóźniają procesy starzenia oraz walczą z wolnymi rodnikami. Kakao uszczelnia naczynia krwionośne, chroni serce i zmniejsza ryzyko miażdżycy, obniża ciśnienie krwi. Co więcej poprawia samopoczucie, redukuje stres i zwiększa wydzielanie endorfin. Zawiera wapń, żelazo, magnez, fosfor, witaminy A, E i z grupy B, tryptofan, fenyloetyloaminę, polifenole. Jednym słowem – słodycz godna polecenia!

