Lęborscy policjanci wyjaśniają okoliczności śmierci 39-letniego mieszkańca woj. mazowieckiego. Mężczyzna w sobotę wieczorem wszedł z towarzyszącą mu kobietą do morza w Łebie i oboje zaczęli się topić. Niestety pomimo wysiłków świadków zdarzenia, a następnie ratowników gniewińskiego WOPR, policjantów, SAR, OSP w Łebie i służb medycznych, mężczyzny nie udało się uratować.
W sobotę po godzinie 19:00 lęborscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące dwojga turystów, którzy topili się w Bałtyku w Łebie na wysokości wejścia na plażę nr 16. 39-latka i 34-latkę z województwa mazowieckiego zauważyli plażowicze, którzy wyciągnęli ich z wody, wezwali pomoc i rozpoczęli reanimację mężczyzny. Kobieta była przytomna. Jako pierwsi na miejsce dotarli ratownicy z gniewińskiego WOPR oraz policjanci z patrolu wodnego, którzy kontynuowali resuscytację krążeniowo – oddechową 39-latka. W akcji brali udział również strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łebie, ratownicy z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR oraz zespół ratownictwa medycznego z Łeby. Na miejsce przyleciał też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety pomimo długiej reanimacji i wysiłków wszystkich służb, mężczyzna zmarł.
Policjanci z grupy dochodzeniowo – śledczej z technikiem kryminalistyki i pod nadzorem prokuratora zabezpieczyli ślady i dowody. Ciało mężczyzny zostało przewiezione do prosektorium do badań sekcyjnych. Wyniki badań oraz zabezpieczone dowody pomogą szczegółowo wyjaśnić przyczyny i okoliczności tej tragedii.

