Inne

Małe miasteczko, wielka afera. Czym zasłynął Hel?

 

„Niejasne” oświadczenia majątkowe prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza to przy tym małe piwo! Jak Polska długa i szeroka każdy, kto umie czytać doskonale wie, kim jest słynny agent Tomek. Każdy kojarzy przecież wielką aferę sprzed lat bo „dzięki” niej byłą posłankę PO Beatę Sawicką i miasto Hel wyśmiewa do dziś dnia cały kraj. A wszystko to zaczęło się w 2007 roku i rzekomo na „początku Polski”. Innymi słowy, o co chodzi wiemy, ale czemu przypominamy ten fakt? Otóż jeden z głównych bohaterów tej afery, były burmistrz Helu Mirosław Wądołowski po czteroletniej przerwie chce powrócić do lokalnej polityki. Czy to oznacza, że Hel znów stanie się pomorską stolicą afer i miastem, z którego kpić będzie cała Polska?

Jak po dobry biznes, to do Helu!

W 2007 roku Polskę obiegła sprawa agenta Tomka, czyli funkcjonariusza CBA Tomasza Kaczmarka, który podając się za biznesmena Tomasza Piotrowskiego brał udział w rozpracowywaniu ówczesnej posłanki PO Beaty Sawickiej. Jego interwencja dotyczyła próby tzw. ustawienia przetargu publicznego i następnie przyjęcia korzyści majątkowej, w której obok Sawickiej, oskarżony był również ówczesny burmistrz Helu Mirosław Wądołowski. Jak podały wówczas ogólnopolskie media, Wądołowski – wg oskarżenia – za atrakcyjną działkę w mieście o wielkości 2 ha przyjął 150 tys zł łapówki w walizce, co zostało uwiecznione na wideo nagranym przez funkcjonariuszy. Sawicka miała natomiast przyjąć „pierwszą ratę” łapówki w kwocie 50 tys. zł. Na opublikowanym filmie widać skutego „Mirosława W.” z zamazaną twarzą wsadzanego do samochodu przez funkcjonariuszy…

Pocałunki w tańcu, róże z perłami i… krokodyle łzy

Wraz z rozpoczęciem w 2009 roku procesu przeciwko oskarżonym rozpoczął się także istny cyrk. Zdjęcia i nagrania Sawickiej, która wylewała strumienie łez przed sądem i kamerami, zeznając, że została uwiedziona przez agenta Tomka, były pośmiewiskiem na cały kraj. Tym większym, że wielokrotnie przytaczano jej zbolałe słowa o czułych sms-ach, pocałunkach w rytmie salsy, bukietach róż z perłami i recytowaniu poezji Asnyka, którymi wymieniali się posłanka i agent CBA. Polacy nie wierzyli jednak w jej krokodyle łzy, za którymi – ich zdaniem – chciała ukryć swoją winę przyjęcia łapówki i wymigać się od odpowiedzialności karnej. Na opinię publiczną łzy nie podziałały podobnie jak na sąd pierwszej instancji, który skazał posłankę na karę 3 lat pozbawienia wolności, pozbawienie praw publicznych na 4 lata, przepadek uzyskanej korzyści majątkowej oraz grzywnę, a ówczesnego burmistrza – na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat oraz grzywnę 20 tys. zł. Sąd Apelacyjny jednak chyba się wzruszył tragiczną historią uwiedzenia posłanki i „wrobienia” Wądołowskiego, bo uniewinnił oboje. Do wiadomości publicznej wyciekły uzasadnione podejrzenia przyjęcia przez sędziego Pawła Rysińskiego ćwierć miliona złotych łapówki za ten korzystny dla posłanki i ówczesnego burmistrza Helu wyrok.

Winni niewinni?

Polacy jednak do głupich narodów nie należą i swoje wiedzą. Czy udział Wądołowskiego w tej jakże kompromitującej aferze zakończył się wyrokiem Sądu Najwyższego? Ależ skąd! Każdy człowiek mający krztynę honoru po czymś takim ukryłby się w cieniu i nie drażnił obywateli swoją przesadną aktywnością – przynajmniej do czasu wyciszenia afery. Ale Wądołowski był na tyle bezczelny, że domagał się od sądu 250 tys. zł odszkodowania za „poniesione krzywdy i straty moralne” oraz zwrot kosztów dojazdów do Warszawy na rozprawy sądowe. I tak Państwo – czyli podatnicy, w tym także mieszkańcy Helu – wypłacili byłemu burmistrzowi rekompensatę za m.in. 63 dni przebywania w więzieniu. Szkoda tylko, że Wądołowski walcząc o swój honor nie wystąpił także o honor mieszkańców Helu, z których śmiała się cała Polska. Więcej – mieszkańcy w podatkach wypłacili burmistrzowi, który skompromitował miasto pokaźną kwotę prawie 200 tys. zł „za poniesione krzywdy”.

A sąd no cóż… Nie mógł skazać ani Sawickiej, ani Wądołowskiego za występek, gdyż CBA – w przypadku posłanki – podobno niezgodnie z prawem zbierało dowody oraz stosowało nielegalne instrumenty korupcyjne, a w przypadku byłego burmistrza funkcjonariusze rzekomo podrzucili mu walizkę z pieniędzmi…  CBA dopuściło się przecież rażących niedociągnięć w przygotowywaniu akcji, która pogrążyła aferzystów i w związku z tym, nie można na podstawie tej prowokacji orzekać o winach. I tu moje pytanie – czy jak ktoś kiedyś jeszcze raz przyjmie łapówkę i się litościwie rozpłacze publicznie, a może jeszcze użyje swoich „kontaktów” – będzie uniewinniony? Przecież CBA zawsze może zaliczyć znowu gafę? Co jeszcze w naszym kraju jest możliwe?

No tak… Bo jak się nawarzyło piwa to trzeba je wypić, czemuż tylko nie ze smakiem kiedy i tak się da!

Afery perspektywą dla Helu?

Wygląda jednak na to, że helanie chyba nie mają tego występku byłemu burmistrzowi za złe, o czym może świadczyć poparcie, którego udzielili mu w pierwszej turze wyborów samorządowych 21 października. Tak my, jak i mieszkańcy z różnych stron województwa wyrażają zdumienie, że obywatele Helu nie mają obaw, że znów będą mieszkańcami pomorskiej „stolicy afer i wstydu”, i zarazem pośmiewiskiem dla całego państwa. Czy to możliwe, że helanie chcą tego dla swojego miasta? Czy mieszkańcy „początku Polski” nie odrobili lekcji z uczenia się na własnych błędach? Zrozumiałe jest, że nie zawsze zgadzamy się z programem politycznym któregokolwiek kandydata, a więc ostatecznie wybieramy „mniejsze zło”. Ale w takim razie co chodzi po głowie helanom, którzy chcą, by ich miastem zarządzała osoba, która zasłynęła z afery łapówkarskiej? Dlaczego pan Mirosław Wądołowski nie zasłynął z aktywności na rzecz dzieci niepełnosprawnych czy wspierania chorych na raka? I dlaczego nie przyczepiła się do niego metka włodarza „lidera w pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych”? No i dlaczego mieszkańcy chcą powrotu burmistrza, który doprowadził miasto do bankructwa? Wszak contra factum nullum argumentum, a jaka była sytuacja finansowa w Helu chociażby w roku 2014 nie mamy sił i chęci już przypominać… Bo to dla miasta wielki wstyd!

EP

Udostępnij

Zostaw pierwszy komentarz

Obserwuj nas