Inne

Marszałek Struk zabrał głos w sprawie zakażenia koronawirusem: „Ściśle stosowałem się do zaleceń GIS”

 

Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk zabrał głos w sprawie spekulacji, które pojawiły się w związku z zakażeniem koronawirusem. Przypomnijmy, że marszałek Struk od wczoraj przebywa w szpitalu w Gdyni, gdzie został przeniesiony po wykryciu u niego zakażenia. Mieczysław Struk zapewnił, że przez cały czas przestrzegał wszystkich obowiązujących w danym momencie przepisów.

Marszałek pomorski za pośrednictwem mediów społecznościowych podziękował za wyrazy wsparcia i życzenia powrotu do zdrowia oraz odniósł się do podnoszonych w mediach oraz komentarzach kwestii związanych z jego pracą w ostatnich tygodniach.

-Przede wszystkim obowiązki marszałka województwa wiążą się z udziałem w wielu spotkaniach. W raz z rozwojem sytuacji epidemii zmniejszałem do niezbędnego minimum ilość spotkań bezpośrednich, dotyczących bieżącej pracy województwa. Drugą sprawą jest to, że przybywało spotkań związanych z koronawirusem. Powołaliśmy sztab kryzysowy, zrobił to również Wojewoda, szpitale wojewódzkie są placówkami podległymi marszałkowi, wobec tego odbywały się liczne spotkania z ich przedstawicielami. Podkreślam, że cały czas stosowaliśmy się do zmieniających się w czasie zaleceń GIS – napisał Mieczysław Struk.

Marszałek odniósł się także do spekulacji, jakoby był na nartach we Włoszech w czasie, kiedy w tym kraju rozpoczynała się epidemia koronawirusa. -Podnoszoną przez wielu kwestią są także moje podróże prywatne i służbowe. Na początku marca byłem w Brukseli, byłem także we Włoszech w dniach 7-8 marca. Wiem, że nie wszyscy mnie zrozumieją, ale poza byciem marszałkiem jestem też ojcem i dziadkiem. Dlatego pojechałem do Włoch by zabrać do siebie do domu moją małą, czteroipółletnią wnuczkę. Po powrocie do Polski ściśle stosowałem się do zaleceń GIS. Nie poddawałem się kwarantannie, bo w tamtym czasie nie było jeszcze takiego wymogu, z własnej inicjatywy ograniczyłem spotkania z innymi do minimum, podczas tych, które odbyć musiałem, starałem się zachowywać większą odległość od rozmówcy – oświadczył Struk.

Jednocześnie marszałek przyznał, że już wcześniej poddał się testowi na obecność koronawirusa, którego wynik okazał się wówczas negatywny.

-Czułem się dobrze, dlatego wciąż pracowałem, choć dla bezpieczeństwa starałem się ograniczać bezpośredni kontakt. Kiedy tylko poczułem się gorzej, natychmiast zdecydowałem o pracy zdalnej. Od tego momentu pozostaję w izolacji. Poddałem się ponownie testowi – tym razem, jak już wiecie, wynik był pozytywny – dodał Mieczysław Struk.

Udostępnij

Zostaw pierwszy komentarz

Obserwuj nas