Po spotkaniu zainicjowanym przez marszałka województwa pomorskiego Mieczysława Struka, dotyczącym konfliktu związanego z budową węzła Karwiny, zarówno Gdynia jak i PKP PLK zobowiązały się do pilnego rozwiązania kwestii przebudowy wiaduktów w ciągu ul. Wielkopolskiej w Gdyni, co pozwoli na wybudowanie trzeciego toru na linii kolejowej 201 od Gdyni Głównej do Gdańska Osowa.
Do momentu przedstawienia przez strony rozwiązania i podpisania stosownego porozumienia w tej ważnej dla rozwoju kolejowego ruchu pasażerskiego Trójmiasta i towarowego z Portu Gdynia kwestii, zarząd województwa postanowił wstrzymać podpisanie aneksu do umowy o dofinansowanie ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego budowy węzła Gdynia Karwiny. Decyzja ta jest związana z ryzykiem zaprzepaszczenia rezultatów wielu powiązanych projektów finansowanych ze środków unijnych.
-Samorząd Województwa Pomorskiego z satysfakcją przyjmuje wstępne deklaracje stron dotyczące pozyskania dodatkowych środków na budowę wspomnianych wiaduktów, pozwalających na budowę trzeciego toru – poinformował rzecznik prasowy UMWP Michał Piotrowski.
Przypomnijmy, że Węzeł Karwiny jest obiektem sporu pomiędzy władzami Miasta Gdyni a spółki PKP PLK. 6 lat temu Miasto Gdynia, przygotowując wielką przebudowę węzła Karwiny, znajdującego się nad linią 201 i świeżo zbudowanym przystankiem PKM, nie uwzględniła w zakresie projektu planowanego trzeciego toru na linii. W związku z tym zabrakło też nad nią odpowiednich, dłuższych wiaduktów. Ale do umowy z wykonawcą projektu wprowadzono aneks i projekt przebudowy, uwzględniający trzeci tor pod węzłem, jednak powstał.
W połowie lutego tego roku miasto rozstrzygnęło przetarg na wartą ponad 100 milionów złotych przebudowę węzła w Karwinach. Wygrała go spółka MTM, jednak aneks projektowy dotyczący szerszego zakresu prac, uwzględniającego dodatkowy tor został usunięty. W praktyce oznacza to, że miasto uwzględnia w projekcie trzeci tor, ale nie zamierza budować wiaduktów nad torami, które go uwzględniają.
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe w specjalnych oświadczeniu zarzuciła miastu blokowanie ewentualnych inwestycji kolejowych w tym rejonie. – Zmieniona inwestycja Miasta Gdynia ograniczy rozwój kolej w Trójmieście. Brak przebudowy wiaduktów drogowych nad torami linii z Kościerzyny do Gdyni uniemożliwi PKP Polskim Liniom Kolejowym budowę dodatkowego trzeciego toru i nowych przystanków dla kolei aglomeracyjnej. Miasto niespodziewanie odstąpiło od umowy z 2017 r. – czytamy w oświadczeniu PKP PLK.
Kolejarze dodają, że brak dodatkowego toru uniemożliwi dalszy rozwój przewozów aglomeracyjnych. Brak trzeciego toru ograniczy przepustowość linii Gdynia – Kościerzyna, co z kolei podważa sens budowy nowych przystanków osobowych Gdańsk Kielnieńska i Gdynia Mały Kack, dla których PLK pozostawiło rezerwę terenu. Niepewna jest także budowa zaprojektowanego w ramach projektu przystanku Gdynia Wzgórze Św. Maksymiliana. Ponadto linia modernizowana jest przede wszystkim z myślą o poprawie dojazdu ciężkich pociągów do portu w Gdyni.
Władze PKP PLK są oburzone faktem, że władze Gdyni nie poinformowały spółki o zmianach w planie budowy węzła.
Władze Gdyni odpierają zarzuty przekonując, że „przebudowa węzła Karwiny objęta jest dofinansowaniem ze środków europejskich, w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Do otrzymania takiego dofinansowania konieczne jest zawarcie z Urzędem Marszałkowskim Województwa Pomorskiego umowy, która określa precyzyjnie przeznaczenie środków. Zawarta umowa nigdy nie obejmowała i nadal nie obejmuje przebudowy spornych wiaduktów. Zatem informacja o „rezygnacji” i „zmianie decyzji” nie znajduje potwierdzenia w faktach”.
– Miasto realizuje to, co miejskie, w niczym nie przeszkadza kolei. Przyjęliśmy ten komunikat z dużym zdziwieniem i – nie da się ukryć – oburzeniem. Rozmowy z PKP PLK S.A. trwają od lat. W ich efekcie zobowiązaliśmy się do stworzenia dokumentacji projektowej. Zgodnie z ustaleniami sfinansowaliśmy i przygotowaliśmy projekt rozszerzony o przebudowę wiaduktów. Nie doczekaliśmy się jednak ruchu ze strony spółki, po której stronie powinno leżeć finansowanie przebudowy tej części węzła. W związku z tym ogłosiliśmy i rozstrzygnęliśmy przetarg związany z najważniejszym dla gdynian, miejskim etapem wartej ponad 100 mln zł inwestycji. Podkreślam, że realizacja miejskiej części inwestycji w żaden sposób nie hamuje planów PKP PLK S.A. dotyczących budowy dodatkowego toru i nowych przystanków dla kolei aglomeracyjnej – mówi Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju.
Wiceprezydent Gdyni podkreślił, że miasto współpracuje z PKP przy wielu inwestycjach realizowanych w mieście, np. przy ul. Puckiej. – W sprawie węzła Karwiny porozumienie pomiędzy Gdynią a PLK nigdy nie zostało zawarte, mimo wielokrotnych propozycji ze strony miasta – przekonuje Marek Łucyk.
-PKP PLK dysponuje otrzymanym od Gdyni gotowym projektem przebudowy, który może wykorzystać i zrealizować. Natomiast PLK dotąd nie przedstawiło miastu żadnego projektu przebudowy układu torowego do uzgodnień, choć formalnie dla takiej przebudowy byłoby to konieczne. Nie wiemy, czy taki projekt istnieje. Nieprawdziwa jest teza, że działania Miasta zamykają kolejom drogę do realizacji ważnego projektu. PKP PLK mogą go realizować samodzielnie, a nawet nadal wraz z miastem, jednakże pod warunkiem przekazania nam pełnej dokumentacji projektowej oraz środków na realizację – dodał wiceprezydent Gdyni.
Konflikt pomiędzy miastem a kolejową spółką zaniepokoił władze województwa pomorskiego. Marszałek Mieczysław Struk zainicjował pilne spotkanie z przedstawicielami PLK i władz Gdyni, by wyjaśnić zaistniałą sytuację.

