Inne

Medytuj dla równowagi!

Wiosna już zapukała do naszych drzwi. Nie każdy ma jednak tyle siły i energii żeby cieszyć się nią w pełni. Co możemy zrobić, aby pobudzić nasz organizm do po-zimowej regeneracji i lepszej pracy?

Kwestia, o której pisaliśmy już nie raz, ale do tego tematu warto wracać – medytacja. Choć dla niektórych Czytelników może być czarną magią, warto zaprzyjaźnić się z nią bliżej i zgłębiać ten temat. Łatwo nie będzie – nadmieniamy już na samym początku – ale warto! To forma aktywności, która pozwala oczyścić umysł z jakichkolwiek myśli oraz wprowadzić go w stan wyciszenia.

Jak się okazuje niesie ze sobą mnóstwo korzyści: uodparnia na stres, poprawia pamięć oraz dodaje energii. Wspomaga także leczenie wielu przewlekłych chorób czy bezsenności. Niektórzy twierdzą, że dobra medytacja to taka, w której udaje się osiągnąć stan świadomości, w którym umysł jest zupełnie spokojny lub pusty. Czy jest to jednak możliwe? Wydaje się, że nie, bo nawet myślenie, iż umysł jest pusty, jest jakąś formą myślenia. Świadomość ludzka jest bowiem zawsze skoncentrowana na czymś materialnym lub duchowym. Można starać się oczyścić umysł ze wszystkich problemów, trosk.

Jeśli jednak nie mamy nic pozytywnego do zaproponowania, będziemy jedynie walczyli, żeby nie dopuścić niechcianych informacji do umysłu. Najwyższy stan świadomości to pustka umysłu. Wpływa ona zbawiennie na organizm – pozwala na chwilę oderwać się od natłoku spraw i znaleźć chwilę wytchnienia.

Co jednak warto podkreślić – medytacja wpływa szczególnie korzystnie na zmniejszenie poziomu stresu (poprzez zmniejszenie zagęszczenia komórek nerwowych w prawej części ciała migdałowatego, co pozwala w skuteczniejszy sposób opanować negatywne emocje takie jak smutek, gniew).

Pomaga także w walce z bólem, który jest odczuciem subiektywnym, na który jesteśmy w stanie wpłynąć siłą woli. I tu pojawia się pytanie klucz – jak zacząć medytować? W tym celu pomocny będzie jeden z rozdziałów „Energii Wewnętrznej”, a dokładnie ćwiczenie 18 – prosta technika medytacji, który wyróżniony poniżej:

„Usiądź wygodnie (możesz na krześle lub na poduszce ułożonej na podłodze). Wyprostuj kręgosłup. Głowę trzymaj prosto. Wyobraź sobie, że do samego czubka głowy masz przywiązaną linkę, która podnosi cię do góry, będąc dokładnym przedłużeniem kręgosłupa. Rozluźnij ramiona. Linka podnosi cię tylko w linii kręgosłupa. Ręce połóż swobodnie na kolana. Możesz także położyć je jedną na drugiej, wewnętrzną stroną do góry, lewa dłoń grzbietem na prawej, palce prostopadle do linii nosa. Nie przyciskaj łokci do tułowia, pozwól im leżeć swobodnie. Aby ustabilizować pozycję, możesz wykonać tułowiem i głową parę ruchów w lewo i prawo. Wybierz pozycję w samym środku – najbardziej równomierną i stabilną. Zamknij oczy lub opuść powieki. Możesz skupić wzrok na jakimś punkcie leżącym przed tobą (w odległości metra czy dwóch). Oddychaj nosem. Oddychaj lekko i bez wysiłku. Dźwięk oddechu nie powinien być słyszalny (jeżeli masz zatkany nos, wcześniej go przeczyść). Obserwuj swój oddech. W myśli licz wdechy i wydechy (wdech – jeden, wydech – dwa). Możesz liczyć także same wdechy (wdech – jeden, wydech, kolejny wdech – dwa, wydech …)”.

Powodzenia!

Udostępnij

Zostaw pierwszy komentarz

Obserwuj nas