Do otoczenia ciągle i nieprzerywalne wysyłamy sygnały. To fakt, któremu nie da się zaprzeczyć. Nawet jeśli stoimy nieruchomo w autobusie, z słuchawkami w uszach, pozornie zatapiając się we własnym świecie, to chociaż nie zdajemy sobie sprawy z tego, to nasza postawa coś jednak wyraża.
Komunikacja nie opiera się tylko na słowach, jakie wypowiadamy, ale także na zachowaniu ciała i tonu głosu. A głos – jak wiadomo – dzięki krtani, do otoczenia wydobywa się przez usta. To one także filtrują co jest dla nas dobre, a co nie. Tego czego nie zaakceptujemy, odrzucamy, wypluwamy albo przełykamy wbrew woli. Kiedy chcą przyjąć jakąś informację, robią się większe i okrąglejsze.
Otwarte wargi są żądne informacji, zaciśnięte wręcz przeciwnie. Jeśli rozmawiasz z drugim człowiekiem i zauważasz, że wysyła do ciebie właśnie taki sygnał, to znak że nie przyjmie już więcej informacji. Powinieneś wówczas zrobić przerwę i cierpliwie poczekać aż je przetrawi.
Przygryzanie ust też nie jest bez znaczenia. To symbol blokowania informacji, niepewności, bo zamiast udzielania wiadomości wybieramy milczenie.
Uśmiech to kolejna rzecz charakterystyczna dla ust. Jak rozróżnić fałszywy od prawdziwego? Otóż szczery uśmiech trwa znacznie dłużej niż udawany, a oprócz warg, śmieją się także oczy. Zauważa się go na obu połowach twarzy, kiedy brwi znajdują się odrobinę w dół. Zupełnie inaczej jest z uśmiechem sztucznym. Widać go bardziej na jednej niż na drugiej połowie twarzy.

