Inne

Na cerę i dla figury!

 

Są słodkie, soczyste, po prostu przepyszne, ale to w końcu owoce. Czy zatem zajadając się morelami nie jemy zbyt dużo kalorii? Okazuje się, że wcale nie. 100 g świeżych owoców zawiera jedynie ok. 50 kcal. Świeża morela jest polecana osobom będącym na diecie, ale suszona jest dla odmiany wysokokaloryczna. Obie jednak wersje moreli mają wysoką zawartość błonnika.

Morele szybko „zapychają”, dlatego nie da się nimi objadać bez umiaru. Wystarczy zjeść kilka sztuk, by pokryć nasze dobowe zapotrzebowanie na beta-karoten (źródło witaminy A). Brzoskwiń trzeba znacznie więcej, bo mają cztery razy mniej tego przeciwutleniacza. Bata karoten pozwala dłużej zachować młodość, gwarantuje młody, jędrny wygląd skóry.

Morele odznaczają się silnym działaniem zasadotwórczym, dlatego wspomagają leczenie nadkwasoty, zapobiegają dolegliwościom wątrobowym i problemom z pęcherzykiem żółciowym (zwanym potocznie woreczkiem). Udowodniono, że zapobiegają stanom zapalnym, a nawet zmianom nowotworowym, w obrębie jamy ustnej. Morele mają tyle samo żelaza, co brzoskwinie, nieco mniej wapnia, ale zdecydowanie więcej fosforu i dużo potasu (aż 300 mg w 100g). Właśnie dlatego są uznanym wsparciem dla serca, regulują ciśnienie tętnicze i pracę nerek.

Sporo w nich witamin z grupy B (witaminy B2 trzy razy więcej, niż w brzoskwiniach), stąd ich ogromny wpływ na nasz układ krążenia, a nawet zadowolenie z życia i możliwość szybkiego powrotu do formy po chorobie. Jeśli masz cerę trądzikową, zbyt tłustą, w wolnej chwili zrób maseczkę morelową. Działa ściągająco, łagodzi stany zapalne. Morele docenili również producenci kosmetyków, wykorzystując przede wszystkim olej z nasion moreli. Zjedz zatem morelę – na zdrowie!

Udostępnij

Zostaw pierwszy komentarz

Obserwuj nas