Inne

Nieproszony, ale jakże potrzebny!

 

Jarmark Dominikański trwa. Na mieszkańców i turystów w Gdańsku czekają dziesiątki straganów oferujących klientom różnorakie dobra. Biżuteria, kosmetyki, odzież, rękodzieło, a między nimi on – Obywatel WC, czyli Wojciech Cejrowski. Znany podróżnik i dziennikarz od kilkunastu lat uczestniczy w jarmarku sprzedając swoje książki i fotografując się z fanami „za Ojcze Nasz”.

W tym roku Cejrowskiego spotkała jednak niemiła niespodzianka. Okazało się, że jest w Gdańsku persona non grata! Wojciech Cejrowski najczęściej czekał bowiem na fanów w pobliżu Ratusza Głównego Miasta Gdańska, ale w tym roku znalazł sobie nowe miejsce przy Bazylice Mariackiej za pozwoleniem jej gospodarza. Do wianuszka wielbicieli podróżnika dołączyli strażnicy miejscy, bynajmniej nie po autograf czy zdjęcie ze znaną postacią. Strażnicy kazali Cejrowskiemu opuścić zajmowane miejsce argumentując, że „to ich teren i tu stać nie wolno”. Dziennikarz zażądał dokumentów poświadczających własność terenu. Mundurowi oddalili się, by wkrótce wrócić, jednak tym razem ze wsparciem urzędnika z gdańskiego ratusza. Ostatecznie podróżnik wylądował na schodach przed bazyliką, skąd nikt już nie chciał go wyganiać. O całej sytuacji Wojciech Cejrowski opowiedział w filmiku opublikowanym na swoim fanpage’u w medium społecznościowym. – Władza Gdańska powinna mi podziękować, obojętnie jakiej jest opcji. Czy jest jeszcze jakiś inny gość z ryjem z telewizji, któremu się chce za darmo promować ulubione moje miasto Gdańsk? Od czternastu lat na jarmarku stoję, w słońcu czy w deszczu kilkanaście godzin dziennie, trzy razy w tygodniu i przyciągam tłumy turystów, co się przekłada na zarobek miasta. Medal powinienem dostać od miasta Gdańsk, honorowe obywatelstwo i darmową parcelę w doskonałym miejscu – mówił w opublikowanym filmiku dziennikarz.

Trudno się z tym nie zgodzić, tym bardziej, że Wojciech Cejrowski jest nie tylko popularnym gościem z telewizji, ale też jednym z mądrzejszych i inteligentniejszych dziennikarzy w tym kraju! Znany ze swego ciętego języka, za który kochają go fani, a nienawidzą przeciwnicy, zawsze mówi to co myśli i zawsze mówi prawdę, nawet tę niewygodną, albo inaczej – szczególnie tę niewygodną. Dlaczego więc nie ma swojego programu? Czyżby mówił za dużo prawdy, by świat polityki mógł go znieść? Przypomnijmy, że Cejrowski niejednokrotnie miał swoje programy w telewizji i radiu i nie chodzi nam wcale o podróżnicze „Boso przez świat”. W latach 90. miał swój „WC Kwadrans”, potem „Piękny i Bestia”, a w ostatnich latach prowadził „Audycję podzwrotnikową” w radiowej Trójce oraz był stałym gościem Michała Rachonia w„Minęła dwudziesta”.

Niestety, cięty język i dobitne wyrażanie się na tematy politycznie delikatne, jak ideologia LGBT lub uchodźcy sprawiły, że władze poszczególnych mediów usunęły Cejrowskiego z przekazów publicznych. Czyżby szczerość i prawda były aż tak niemile widziane w mediach, nawet publicznych? A może to katolicyzm i wiara Cejrowskiego są niemodne? W końcu dziennikarz i podróżnik od zawsze deklaruje, że jest wierzącym katolikiem i zawsze staje w obronie tradycyjnych chrześcijańskich wartości oraz ludzi głoszących takie poglądy. Mimo, że sam słynie z ostrego języka lata temu stanął w obronie ówczesnej posłanki Samoobrony Danuty Hojarskiej, którą wyśmiewał w swoim programie inny showman – Szymon Majewski.

I tak, jak dzisiaj lewicowe środowiska atakują katolików, tak i Cejrowski mówi bez ogródek, że homoseksualizm to dewiacja i nie należy jej promować. I nie wiedzieć czemu zdaniem władz – każdej strony – katolików i Polaków hołdujących tradycyjnym wartościom poniżać można, a o dewiantach się nie mówi? A już broń Boże nie publicznie! Jeżeli ktoś chce – tak jak Obywatel WC – powiedzieć prawdę musi to zrobić w zaciszu swojego domu i za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jak to jest, że takim odbiera się głos? Czy ideologia LGBT jest już aż tak potężna? Jeżeli tak, to czym prędzej powinno się ją zatrzymać. Niech głosu rozsądku nigdy nie zagłuszy głos głupoty.

IT

Udostępnij

Zostaw pierwszy komentarz

Obserwuj nas