Słońce korzystnie wpływa na organizm – poprawia odporność, reguluje ciśnienie krwi, przyspiesza przemianę materii. Ponadto zwiększa produkcję witaminy D3 w organizmie (jest ona niezbędna do przyswajania wapnia z pokarmu). Ma to szczególne znaczenie u dzieci (zabezpiecza je przed krzywicą) i u osób dojrzałych (chroni kości przed osteoporozą). Ażeby uniknąć oparzeń należy jednak nie zapomnieć o filtrach. Stosując kosmetyki z SPF 20 – 30, możesz się stopniowo opalić i jednocześnie uniknąć poparzenia. Nie ma takiego preparatu, który zatrzymywałby słońce wstu procentach. SPF 2 zatrzymuje połowę promieni UVB, SPF 15 – 93 proc., a SPF 50 – 98 proc. Opalasz się wolniej, ale za to bezpiecznie.
Miesiąc przed wyjazdem na urlop należy uzupełnić dietę o produkty bogate w beta -karoten. Substancja ta ułatwia opalanie, pobudza produkcję melaniny (naturalnego pigmentu skóry) ipochłania część niekorzystnego promieniowania. Powinniśmy jeść dużo żółtych, pomarańczowych oraz czerwonych warzyw i owoców (marchewka, papryka, morele, melon, dynia, pomidory, pomarańcze). Nawet gdy używamy preparatów wodoodpornych, powinniśmy pamiętać, że dzienne światło rozkłada filtry, osłabiając przez to ich ochronną moc. Ponadto już po blisko 20 minutach spędzonych w wodzie kosmetyk traci połowę swej skuteczności. Z kolei po kąpieli zwykle osuszamy ciało ręcznikiem, a przy okazji ścieramy ochronną warstwę filtra. Aby zapewnić sobie stałą ochronę przed promieniowaniem, nakładajmy krem po każdym wyjściu z wody.
Nawet nieprzeterminowany krem do opalania z zeszłego roku lepiej wyrzucić, jeżeli leżał na słońcu, podróżował w upale albo był trzymany w cieple. Pod wpływem słońca rozkładają się bowiem substancje czynne zawarte w kosmetykach, przez co filtry tracą swoje ochronne właściwości. Jeśli chodzi o konsystencję to preparatu to zależy ona od indywidualnych preferencji i potrzeb skóry. Do suchej najlepszy będzie krem, olejek lub mleczko, które ją natłuszczą i nawilżą. Do tłustej wybierzmy lekką emulsję lub beztłuszczowy fluid. Jeśli nie lubimy smarowania, możeszmy kupić preparat w sprayu. Z kolei do miejsc szczególnie wrażliwych – uszu, nosa, warg – stworzono specjalne ochraniacze w sztyfcie.
Uważaj jakie zioła stosujesz podczas lata. Niektóre zioła, np. dziurawiec i arcydzięgiel, są fototoksyczne (mogą wywoływać uczulenia). Nie powinniśmy się też opalać, gdy stosujemy antybiotyki, leki obniżające ciśnienie, przeciwcukrzycowe, tabletki antykoncepcyjne (pod wpływem słońca mogą wywołać przebarwienia). Na cenzurowanym są też kosmetyki zawierające retinol albo kwasy owocowe – zrezygnujmy z nich już dwa tygodnie przed urlopem.
Pięciokrotne poparzenie skóry słońcem aż dwa razy zwiększa ryzyko zachorowania na czerniaka. Poparzenie z dzieciństwa może dać o sobie znać po wielu latach. Skutki intensywnego opalania kumulują się w organizmie i mogą się ujawnić w najbardziej nieoczekiwanym momencie, np. w postaci komórek nowotworowych. Pamiętajmy: najłatwiej poparzyć się między godziną 11 a 15. W tym czasie lepiej unikajmy słońca.
Jeżeli zauważymy, że po lecie przybyło pieprzyków, koniecznie wybierzmy się do dermatologa. Podobnie, jeśli stare znamiona powiększyły się, zmieniły kształt albo wygląd. Niektóre, bardzo charakterystyczne zmiany jest wstanie wykryć nawet lekarz pierwszego kontaktu. Jednak tylko dermatolog za pomocą specjalnego aparatu (dermatoskopu) może rozpoznać najwcześniejsze objawy czerniaka i szybko skierować cię na leczenie.
Po plażowaniu weź prysznic, zmyj drobiny piasku i resztki kosmetyków ochronnych. Wklep w skórę nawilżający balsam. Nie musi to być kosmetyk przeznaczony do stosowania po opalaniu, chociaż taki zwykle przyjemnie chłodzi skórę. Jeśli przesadziliśmy ze słońcem, będziemy potrzebowali preparatu łagodzącego poparzenia. Złocisty kolor skóry można podtrzymać, stosując kremy z efektem stopniowej opalenizny. By rezultat był długotrwały, trzeba je nakładać systematycznie.

