Inne

Obraza uczuć religijnych podczas marszu równości w Gdańsku? Kacper Płażyński żąda wyjaśnień od prezydent Dulkiewicz

 

Marsze społeczności LGBT od zawsze budzą kontrowersje, nie tylko ze względu na odważne poglądy, ale też stroje, hasła i „rekwizyty” uczestników. Na tegorocznym Trójmiejskim Marszu Równości pojawiła się grupa kobiet przebranych za madonny z tęczowymi koronami na głowie. Kroczyły w kręgu przypominającym katolicką procesję, jednak zamiast monstrancji niosły na kiju obrazek kojarzący się z żeńskimi genitaliami. Skandaliczną parodię dostrzegł przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Miasta Gdańska Kacper Płażyński, który zażądał wyjaśnień od prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, która również uczestniczyła w marszu.

„Pani Prezydent Aleksandra Dulkiewicz, w imieniu bardzo wielu gdańszczan uprzejmie proszę o wyjaśnienie okoliczności, które miały miejsce podczas wczorajszego tzw. „marszu równości”.” – napisał na swoim profilu w medium społecznościoWiewym Kacper Płażyński. Wystosował także pytania do urzędującej prezydent Gdańska.

„1. Dlaczego nie rozwiązała Pani marszu, skoro łamano na nim prawo (obraza uczuć religijnych)?
2. Czy wobec tego co się stało, będzie Pani patronować marszowi w przyszłym roku?
3. Ile samorząd przeznaczył środków na organizację tego marszu nietolerancji?
4. Czy zauważa Pani dysonans między hasłami, które Pani głosi, a tym co Pani czyni?” – pyta gdański radny PiS.

Fot. Izabela Trela/GWP
Fot. Izabela Trela/GWP

Madonny z tęczą na głowie to nie jedyny tego typu akcent podczas wczorajszego marszu. Wśród demonstrantów kroczył także mężczyzna z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej z tęczową aureolą podobnym do tego, który na początku maja wywołał skandal w całym kraju. Przypomnijmy, że na początku maja w Płocku i w Warszawie rozklejono plakaty z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej z tęczowymi aureolami, których autorką była Elżbieta Podleśna.

Sami demonstranci nie widzą jednak nic kontrowersyjnego w publicznym noszeniu obrazu Matki Boskiej z tęczą i podkreślają, że są osobami wierzącymi.

– Wiemy, co robi obecny rząd, wiemy z kim walczy, wiemy, przeciwko komu jest. Nie może być tak, że jeżeli ktoś ma Matkę Boską z tęczą to jest od razu aresztowany. Walczymy z tym i przyszliśmy tu dzisiaj, żeby pokazać, że jesteśmy razem, że jesteśmy siłą, że jesteśmy tolerancyjni i że jesteśmy wolni. Chcę wszystkim powiedzieć, że jednocześnie jestem chrześcijaninem, jestem katolikiem i jestem z osobami LGBT – mówił jeden z uczestników marszu.

Udostępnij

Zostaw pierwszy komentarz

Obserwuj nas