Aktualności z Pomorza

Pamiętaliśmy i „zachowaliśmy się jak trzeba”

Jak co roku, 28 sierpnia w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Jana Bosko na gdańskiej Oruni odbyła się patriotyczna msza św. upamiętniająca 79. rocznicę śmierci Danuty Siedzikówny „Inki” oraz Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”. Liturgię poprzedziły uroczystości na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku.

W wydarzeniach udział wzięli m.in.: p.o. prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski, działacze NSZZ „Solidarność”, Andrzej i Anna Gwiazdowie, poseł Kazmierz Smoliński oraz gdańszczanie. Prezydenta RP Karola Nawrockiego reprezentował Jan Józef Kasprzyk.

Podczas mszy św. na gdańskiej Oruni wielokrotnie tłumaczono co oznacza dziś stwierdzenie, które „Inka” chciała przekazać babci Charasimowicz-Tymińskiej. Jak bardzo jest ponadczasowe. Jej ostatnią wolą było to aby babcia wiedziała, że nikogo nie oszukała, nie wydała, nie zdradziła. Że wartości, które wyniosła z rodzinnego domu, salezjańskiej szkoły i oddziału zachowała do końca życia. Życia, które zgasło tak młodo właśnie z wierności i miłości do ojczyzny.

Polacy pamiętali i też „zachowali się jak trzeba”. Po godz. 17.00 na Cmentarzu Garnizonowym złożono kwiaty i zapalono znicze na grobach Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka” oraz pod tablicą pamięci pomordowanych w więzieniu przy ul. Kurkowej w Gdańsku.

To właśnie „Inka” i „Zagończyk” są symbolem nieustraszonej walki o wolność i ojczyznę. 28 sierpnia 1946 r. żołnierze Armii Krajowej Danuta Siedzikówna „Inka” oraz Feliks Selmanowicz „Zagończyk” zostali skazani przez władze komunistyczne i bestialsko zabici. Od tego czasu są symbolem i wzorem cnót jakimi jest wierność ojczyźnie oraz niezłomna walka o wolną Polskę.

Udostępnij

Zostaw pierwszy komentarz

Obserwuj nas