W czwartek na terenie Mierzei Wiślanej została przeprowadzona wspólna akcja Policji z Urzędem Morskim i Strażą Graniczną mająca na celu zapobieganie dewastacji środowiska przez osoby wydobywające bursztyn. To nie ostatnie takie działania.
Medialne doniesienia o blisko 7 tonach bursztynu znajdujących się na terenie Mierzei Wiślanej, ściągnęły w ten rejon wielu poszukiwaczy „złota Bałtyku”. Z nielegalnym wydobyciem bursztynu walczą służby mundurowe.
– Nielegalne wydobycie bursztynu prowadzi do kompletnej dewastacji środowiska. W trakcie wydobywania bursztynu uszkadzany jest system korzeniowy drzew, który powoduje ich obumieranie i finalnie przewracanie się ich. Po wydobyciu pozostają głębokie jamy niewidoczne w ściółce leśnej, które stwarzają zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Ponadto w trakcie prac często zaśmiecany jest las. Osoby trudniące się tym procederem często rozrzucają w lesie śmieci np. resztki poniszczonych plastikowych rur, starych węży strażackich, butelki, puszki i wiele innych – mówi p.o. oficera prasowego nowodworskiej policji mł. asp. Joanna Słowik.
Nowodworscy funkcjonariusze wspólnie z funkcjonariuszami Urzędu Morskiego w Gdyni i funkcjonariuszami Straży Granicznej z Krynicy Morskiej przeprowadzili działania, których głównym celem było zapobieganie dewastacji środowiska przez osoby wydobywające nielegalnie bursztyn oraz niedopuszczenie do poruszania się samochodami w rejonie plaż.
Działania zostały przeprowadzone w nocy i polegały na patrolowaniu rejonu plaży i terenów leśnych od Piasków do Mikoszewa. To nie ostatnia wspólna akcja. Działania będą prowadzone cyklicznie.

