Dziś podczas konferencji prasowej na Stadionie Narodowym w Warszawie premier Mateusz Morawiecki wraz z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim przedstawili informacje o przygotowaniu służby zdrowia i tzw. szpitala polowego dla chorych z COVID-19. Konferencję premier rozpoczął jednak od apelu do protestujących w sprawie decyzji TK o uznaniu aborcji eugenicznej za niezgodną z ustawą zasadniczą.
-Dzisiaj koncentracja mediów przyciąga naszą uwagę do bardzo ważnego, jednego z najbardziej kluczowych światopoglądowych, tematu wokół aborcji. To jest sprawa niezwykle ważna, która na pewno wymaga dyskusji debaty publicznej, debaty społecznej. Ale też dziś przede wszystkim w całym społeczeństwie mamy do czynienia z ogromnym wyzwaniem. Tym wyzwaniem jest epidemia koronawirusa – rozpoczął swoje wystąpienie premier.
Mateusz Morawiecki dodał, że wiosną, kiedy zakażeń i ofiar śmiertelnych epidemii było mniej, Polacy przestrzegali zasad dyscypliny, a teraz już do tych zasad się nie stosują. – Dlatego mam apel do wszystkich protestujących: niech ten gniew, niech ta niechęć skupia się na mnie, skupia się na politykach. Niech dotyka mnie, ale niech nie dotyka tych, których za dwa tygodnie może dotknąć zakażenie, bo państwo protestujący zetkniecie się z jakimiś osobami starszymi w autobusie, w domu, czy na spotkaniu. To może owocować dramatycznymi skutkami, a więc ogromna prośba: spory światopoglądowe na pewno są bardzo ważne i musimy je przeprowadzić, ale zróbmy to w taki sposób, żeby nie tworzyć dodatkowego zagrożenia zgonów zwłaszcza dla osób starszych dla naszych mam i ojców – apelował szef rządu.
Na pytanie dziennikarzy o to, czy prosi organizatorów o odwołanie strajków odparł: „Oczywiście o to bardzo gorąco proszę ze względu na epidemię, ze względu na COVID i jeszcze raz COVID, ponieważ to jest zagrożenie dla życia naszych zwłaszcza seniorów, ale nie tylko, bo przecież umierają również ludzie młodzi. Jakże niepewnie się czują seniorzy, których trzymamy w domach, seniorzy powyżej 70 roku życia, którzy nie świadczą pracy zawodowej, zostają w domach, a więc oni tam są i jeżeli ktoś się z nimi spotka w weekend z tych ludzi, którzy zostali zakażeni to jest to bezpośrednie zagrożenie życia dla takich osób. Chrońmy naszych seniorów, chrońmy nasze mamy, ojców, dziadków po to, żeby oni mogli żyć, żeby mogli z nami tą dyskusję publiczną prowadzić”. – Bardzo gorąco apeluję o to, żeby rzeczywiście powstrzymać się od demonstrowania, powstrzymać się od spotykania się, trzymać się zasad sanitarnych – zasad, które zdaniem wszystkich lekarzy epidemiologów i specjalistów od chorób zakaźnych, są najlepszym sposobem na złagodzenie epidemii – dodał premier.
Mateusz Morawiecki podkreślił także, że wyrok TK „nie mógł być inny”. – Wyrok TK odnosi się tylko do części ustawy z roku 1993. Konstytucjonaliści, którzy nie mają żadnej asocjacji politycznej ani z obozem naszym rządzącym ani jakimiś innymi ośrodkami, jak również konstytucjonaliści, którzy mają powiązanie z ośrodkami opozycji podkreślają, że ten wyrok nie mógł być inny. Warto zadać sobie pytanie, o co toczy się ten spór. Można powiedzieć, że to spór o to, żeby dzieci mające zespół Downa mogły się urodzić. To jedna część tego sporu. Druga dotyczy tego, że są osoby, które chcą, żeby było prawo do nieskrępowanej aborcji – mówił premier.
-Wszędzie tam, gdzie życie czy zdrowie kobiety jest zagrożone, nie ma tutaj zastosowanie wyrok TK. Przesłanka dotycząca ewentualnej terminacji jest cały czas w rękach kobiet. To przesłanka, którą należy zgodnie z apelem prezydenta doprecyzować. Ona nie jest częścią tego wyroku – podkreślał szef rządu.

