Po świętach, 27 i 28 grudnia nastąpiło nasilenie sztormu na Bałtyku. O sytuacji na Pomorzu poinformowali pracownicy Wód Polskich. Odnotowano kilka zdarzeń dotyczących administrowanych obiektów hydrotechnicznych. Żadne nie miało charakteru krytycznego i tym samym nie stwarzało bezpośredniego zagrożenia powodziowego.
W sobotę 27 grudnia br. w wyniku silnego wiatru wystąpił krótkotrwały zanik napięcia na wrotach sztormowych. Jak informuje Bogusław Pinkiewicz z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku: „Po przywróceniu zasilania operator wrót sztormowych zgłosił, że nie ma usterek. Wrota w godzinach nocnych wraz ze wzrostem poziomu wody zamknęły się automatycznie”.
W niedzielę na prawym wale Wisły Królewieckiej pojawiła się nora bobrowa sięgająca do korpusu wału, stanowiąca zagrożenie dla stabilności wału przy wezbraniu sztormowym. „Wspólnie z pracownikami urzędu gminy Sztutowo i strażakami dokonano wstępnych oględzin i zabezpieczono doraźnie wał workami z piaskiem. Miejsce jest oznaczone taśmami ostrzegawczymi” – poinformowały Wody Polskie.
Poziom wody wzrósł również w basenie Zalewu Wiślanego i na rzece Elbląg, a włodarz miasta ogłosił stan pogotowia przeciwpowodziowego. W okolicach Bulwaru Zygmunta Augusta i ul. Warszawskiej ułożono rękawy przeciwpowodziowe.
28 grudnia zablokowane zostało ujście rzeki Piaśnica. Sztormowe osady blokując ujście spowodowały rozlewanie wody na okoliczne łąki oraz pod wały w miejscowości Dębki. 29 grudnia ujście rzeki Piaśnicy i Czarnej Wdy zostało odblokowane.

Zdjęcia: RZGW w Gdańsku


