O tym jednym z ważniejszych pomorskich wydarzeń, które ma miejsce w czerwcu pisaliśmy już nie raz. Od kilku lat w Sanktuarium w Łęgowie odbywa się bowiem uroczystość wręczenia statuetki „Człowieka Pojednania i Pokoju”.
Spotkanie tradycyjnie rozpoczyna się modlitwą w łęgowskim sanktuarium. Następnie wszyscy goście udają się do sali, w której ma miejsce clou wydarzenia. A wyróżnienie to jest szczególne, bo nadawane osobom, które cieszą się szacunkiem ponad wszelkimi podziałami i co bardzo istotne – w swoim życiu kierują się szlachetnymi zasadami akceptowanymi przez rożne wyznania – chrześcijan, Żydów czy muzułmanów. W ostatnich latach ten zaszczytny laur odebrali m.in.: Krzysztof Zanussi, prof. Jerzy Buzek, prof. Adam Daniel Rotfeld. Warto nadmienić, że laureata nagrody co roku, po często długich dyskusjach wybiera kapituła, która sama pokazuje, że różnić możemy się na rozmaite sposoby, ale warto razem „budować to co wartościowe”. W jej skład bowiem wchodzą m.in.: proboszcz parafii ewangelickiej w Sopocie bp. Marcin Hintz, proboszcz parafii św. Bernarda z Clairvaux w Sopocie ks. kanonik Dariusz Ławik, przewodniczący Niezależnej Gminy Wyznania Mojżeszowego w RP Jakub Szadaj, działacz społeczności tatarskiej prof. Selim Chazbijewicz. Gospodarzem corocznej uroczystości jest ks. Grzegorz Rafiński – kustosz sanktuarium w Łęgowie, który jest pomysłodawcą wyróżnienia.
Co roku zainteresowanie wydarzeniem jest znaczne, ale w minionym 2017, to co działo się w łęgowskim sanktuarium było i niewiarygodne i piękne zarazem. Tłumy ludzi, nie tylko dzieci i młodzież ustawiały się, aby otrzymać autograf bądź zdjęcie od ówczesnego laureata. Z pewnością Państwo wiedzą o kogo chodzi. Tak, o znanego Kubę, o tego Kubę, który na co dzień trenuje by jak najlepiej reprezentować Polskę na świecie! Kuba Błaszczykowski, bo oni mowa to laureat ubiegłorocznej nagrody. Człowiek ponad podziałami, jednoczący, nie tylko chętnie przyznający się do swojej wiary ale także nieustannie pomagający bliźniemu. Piłkarz na swojej stronie internetowej już na wstępie wyjaśnia fanom skąd takie, a nie inne jego postawy i dlaczego wybrał drogę właśnie z Bogiem. Ale nie byłoby tego wyróżnienia dla znanego piłkarza, gdyby nie przychylność J.E. metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia, który przewodniczy kapitule nagrody. Tym samym dzięki właśnie takim decyzjom jak ta Kościół otwiera się na coraz to nowsze przestrzenie, nie tylko te, króre na co dzień obcujące z religią, duchowością czy kulturą i sztuką. Ten piękny gest metropolity gdań- skiego Pomorzanie, a przede wszystkim kibice zapamiętają na długo! A pomysł nominacji Kuby Błaszczykowskiego to też ciekawa historia. Rozmawiający przypadkiem z członkami kapituły, starszy syna Jakuba Szadaja – Daniel, zasugerował aby kapituła zwróciła także swoją uwagę – na idoli młodych ludzi, bo to młodzi są przyszłością Kościoła i od ich wychowania niewątpliwie zależy, jak potoczy się przyszłość Polski. I tak dalej w dyskusji Daniel zasugerował, że na uznanie zasługuje któryś z piłkarzy. Padały różne nazwiska – Lewandowski, Mila… A resztę historii już znacie, kto wg kapituły zdobył tak wielki szacunek za to co w życiu robi.
Nam nie pozostaje nic innego, jak zapowiedzieć Państwu kolejną edycję nagrody „Człowiek Pojednania i Pokoju”, która już w czerwcu. Jak słyszymy w kuluarach, w tym roku wśród członków kapituły dyskusja może być burzliwa, bo na ostatniej prostej kapituła wybiera między kilkoma ważnymi nazwiskami. Ale nam podczas spotkania i zadawania pytań o tegoroczną edycję zdradzono, że tak naprawdę tegoroczny laur powinien otrzymać metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, który umiejętnie potrafi jednoczyć (na razie metropolita gdański o tej „zaocznej” nominacji nie wie – red.). Nie tylko za swoją dotychczasową posługę duszpasterską, ale także za to wydarzenie sprzed roku, które zmieniło spojrzenie na Kościół wielu młodych ludzi, a to już zostanie na kolejne pokolenia. Poniższą galerię zdjęć publikujemy dzięki uprzejmości Jakuba Szadaja i jego rodziny, którzy udostępnili nam swoje rodzinne pamiątki.

