Histamina to substancja, która w pewnej ilości, jest potrzebna naszemu organizmowi. Jest to neurotransmiter, powstający w odpowiedzi na alergeny, zimne powietrze lub stres. Występuje także w większości produktów i napojów.
Dopóki zachowana jest równowaga tej substancji w organizmie, dopóty organizm będzie działał i funkcjonował prawidłowo. Histamina bowiem bierze udział w regulowaniu różnych funkcji takich jak rytm serca, ciśnienie tętnicze, proces gojenia się ran oraz uczenia się i pamięci. Gorzej jednak jeśli limit ten jest przekroczony, bo przeciążony organizm zaczyna się buntować. Droga do przedawkowania tej substancji jest prosta – stres, a także spożywanie produktów, które zawierają właśnie dużą ilość histaminy. Są to m.in. alkohol, banany, cytrusy, kofeina, jogurty, orzechy, szpinak czy papaja. Dlaczego zatem sięgamy po te produkty? Odpowiedź jest prosta – aby ukoić nerwy. Działają one bowiem jak tzw. „poprawiacze nastroju”, sięgamy po nie, aby się „odurzyć”, wprowadzić w stan euforii, podobny do upojenia alkoholowego. Histamina prowadzi do przyśpieszenia tętna, wywołując jednocześnie efekt podobny do działania adrenaliny. Z czasem efekt ten jednak słabnie, więc potrzeba więcej i więcej jedzenia, aby uzyskać znów znaczną poprawę nastroju.
Histamina odpowiedzialna jest również za alergiczne reakcje naszego organizmu. I tutaj spełnia rolę mediatora zapalnego. Jeśli poziom histaminy w organizmie jest zbyt wysoki prowadzi w do rozwoju poważniejszych chorób (najczęściej jest to astma, migrena, stany zapalne jelit). Nim jednak zachorujemy możemy zobaczyć objawy świadczące o zbyt dużym poziomie tej substancji, a są to: swędząca skóra, arytmia, bóle głowy czy zatkany nos.

