P.o. Głównego Inspektora Sanitarnego Krzysztof Saczka odwołał z funkcji Pomorskiego Państwowego Inspektora Sanitarnego Tomasza Augustyniaka. Mimo licznych apeli i zdecydowanego sprzeciwu lokalnych samorządowców, Augustyniak otrzymał dziś pismo informujące o odwołaniu go z funkcji. Decyzję GIS przekazał za pośrednictwem profilu w medium społecznościowym.
-W dniu dzisiejszym otrzymałem odwołanie ze stanowiska Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego – napisał Tomasz Augustyniak dołączając zdjęcie pisma z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. W piśmie czytamy, że odwołanie jest równoznaczne z wypowiedzeniem stosunku pacy. Uzasadnienia tej decyzji nie podano.
-Dziękuję moim współpracownikom z powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych z terenu woj. pomorskiego i Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku za 14 lat wspólnej pracy, a szczególnie za ostanie pięć i pół roku kiedy miałem zaszczyt Wami kierować. Dziękuję za nasze wspólne sukcesy ale także porażki i niepowodzenia, z których zawsze potrafiliśmy wyciągać wnioski i doskonalić naszą organizację. Dziękuję Wam bardzo i trzymam za Was oraz za Inspekcję mocno kciuki. Dziękuję moim wszystkim przełożonym oraz wszystkim wspomagającym nas w tej drodze osobom i instytucjom. Wiele, szczególnie w ostatnim czasie, nie udałoby się gdyby nie szeroka instytucjonalna współpraca, która jest już specjalnością Pomorza. Dziękuję także szczególnie przedstawicielom mediów, za zawsze obiektywne i rzetelne przekazy opisujące meandry naszej inspekcyjnej pracy. To był dobry czas i niepowtarzalne doświadczenie – napisał w oświadczeniu były już szef WSSE w Gdańsku.
O planach odwołania Tomasza Augustyniaka z funkcji szefa pomorskiego sanepidu mówiło się od jakiegoś czasu. Na początku stycznia wniosek w tej sprawie trafił do wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha. Szef GIS-u nie podał przyczyn swojej decyzji, ale w kuluarach mówiło się, że powodem może być konflikt o podłożu politycznym.
Tomasz Augustyniak od 2015 r. był Pomorskim Państwowym Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym. Funkcję dyrektora pomorskiego sanepidu pełnił drugą kadencję. Wniosek o jego odwołanie spotkał się ze sprzeciwem wielu środowisk m.in. pracowników Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych, ale też pomorskich samorządowców m.in. prezydentów Gdańska, Gdyni i Sopotu oraz starostów chojnickiego, starogardzkiego, puckiego, kwidzyńskiego i gdańskiego. Dlatego też napisali list do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w obronie szefa pomorskiego sanepidu.
-Odwołanie Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego Tomasza Augustyniaka po zaledwie 6 miesiącach od początku drugiej kadencji bez podania przyczyn jest dla nas decyzją nieakceptowalną i świadczy o niejasnych i z pewnością nie merytorycznych motywacjach osób, które taką decyzję podjęły. Oburza nas i jesteśmy zdecydowanie przeciw polityce, w której ponad kompetencje i względy merytoryczne stawia się wewnątrzpartyjne rozgrywki i domagamy się cofnięcia tej szkodliwej decyzji – napisali w liście samorządowcy.
Decyzję szefa GIS-u skomentował wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski. – W środku pandemii zostaje odwołany Tomasz Augustyniak – szef sanepidu na Pomorzu. Wzór urzędnika, profesjonalista, świetny w komunikacji i organizacji. Ta decyzja to absolutny skandal! Ma ona wymiar wyłącznie polityczny.
Panu Tomaszowi bardzo dziękuję za jego niesamowitą pracę i naszą współpracę zwłaszcza w ostatnich bardzo intensywnych miesiącach – napisał w mediach społecznościowych,

