W sobotę, 29 maja, w Gdyni odsłonięto pomnik Tadeusza Wendy na ostrodze Mola Rybackiego. Było to zwieńczenie obchodów Roku Tadeusza Wendy – budowniczego gdyńskiego portu.
– To dzień historyczny. Dokładnie sto lat temu w Gdyni wbito pierwszą łopatę pod budowę portu. I dzisiaj odsłaniamy pomnik jego budowniczemu – Tadeuszowi Wendzie. Człowiek – bohater czasów pokoju, wielki budowniczy. Myślę, że ten pomnik będzie już na wieczność przypominał gdynianom i wszystkim Polakom tą niezwykłą postać i ten wielki wysiłek, jakim była budowa portu w Gdyni, która zadziwiła Polaków i cały świat – mówił Wojciech Szczurek.
Barwne odsłonięcie pomnika z udziałem przebranych w stroje sprzed 100 lat statystów, wojskowej asysty honorowej i licznych gości, którzy składali pod pomnikiem kwiaty, było pierwszym punktem programu Dnia Wendy. Oprócz prezydenta Gdyni władze samorządowe reprezentowała także Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdyni, a władze państwowe m.in. senator Sławomir Rybicki.
Wyprężona sylwetka, rozwiane wiatrem poły płaszcza, uważny wzrok wpatrzony w dal. W prawej ręce zwinięte w rulon plany portu, lewa dłoń unosi się lekko ku górze, a noga wysuwa w przód, jakby inżynier miał zaraz coś wskazać palcem i zrobić w tym kierunku krok – taką wizję projektanta i budowniczego gdyńskiego portu będą od dziś znali gdynianie i goście odwiedzający miasto.
To wizja stworzona przez toruńskiego rzeźbiarza Macieja Jagodzińskiego-Jagenmeer we współpracy z żoną Anetą Jagodzińską-Jagenmeer, absolwentów Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
– Wizjoner, ruch, wiatr – to przede wszystkim chciałem pokazać na pomniku i myślę, że się udało – mówi chwilę po odsłonięciu pomnika artysta. – Było trudno, ale jako że współpracuję z moją małżonką Anetą, a ona dysponuje dość niezwykłym talentem, więc o tyle było nam łatwiej. Trudności pochodziły głównie stąd, że ilość materiału dokumentacyjnego, fotograficznego nie była zbyt obszerna. Ale na podstawie tego materiału, który mieliśmy, wydaje mi się, że uchwyciliśmy ten najważniejszy rys charakterologiczny dojrzałego już budowniczego. Nie wiem na ile ta wizja okazała nam się spójna, ale chcieliśmy przedstawić go w momencie wahania, zastanawiania się, uchwycić dokładnie ten punkt.
Z opinią artysty zgadza się obecna podczas sobotniej uroczystości dwójka członków jury konkursu na projekt pomnika – wnuczka inżyniera Hanna Wenda-Uszyńska i historyk sztuki Jacek Friedrich, który składając rzeźbiarzowi gratulacje mówi, że każdy chce obecnie robić rzeźby ekspresywne, ale że jest to niezmiernie trudne, nie zawsze się udaje. W przypadku pomnika Wendy udało się bardzo dobrze. W uroczystości uczestniczyły także prawnuczka Tadeusza Wendy Samanta oraz druga wnuczka Krystyna Rykowska, która na tę uroczystość przyleciała ze Stanów Zjednoczonych.
Źródło: gdynia.pl

