Inne

Władze samorządowe kontra władze centralne. Aleksandra Dulkiewicz i Mieczysław Struk apelują do rządu w sprawie Westerplatte

 

-Dzisiaj nam, Polkom i Polakom zostaje odebrany głos dotyczący przyszłości półwyspu Westerplatte, bo właśnie temu ma służyć specustawa o budowie muzeum Westerplatte i wojny 1939 – mówiła u stóp Pomnika Obrońców Wybrzeża prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Jednocześnie apelowała wraz z marszałkiem województwa pomorskiego Mieczysławem Strukiem do władz centralnych o wycofanie się z projektu specustawy oraz o współpracę, także przy organizacji obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Aleksandra Dulkiewicz podkreśliła, że już w ubiegłym roku prezydent Gdańska Paweł Adamowicz wystosował pisma do prezydenta RP Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego oraz Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego w sprawie wspólnej organizacji obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz o nazwanie roku 2019 Rokiem Ofiar II Wojny Światowej. Jak powiedziała prezydent Gdańska, jedyna odpowiedź przyszła z Sejmu. Była to informacja, że rok może nosić maksymalnie 5 tytułów i tenże limit został już wyczerpany.

-Dzisiaj usiłuje się na nowo rozpocząć dyskusję na temat tego, jak powinno wyglądać to miejsce. My,  jako miasto Gdańsk tę dyskusję rozpoczęliśmy już dawno temu. Prawo i Sprawiedliwość usiłuje tylnymi drzwiami wprowadzić przepisy zawłaszczające cały ten teren. Na to zgody nie będzie – podkreślała prezydent Gdańska. – Apeluję do pana premiera Glińskiego i do pana ministra Sellina, który jest Pomorzaninem i doskonale zna losy tego terenu o to, aby podjąć rozmowy i dialog na temat tego, jak powinno wyglądać to miejsce – mówiła Dulkiewicz.

Marszałek Struk: „To jest nasze wspólne dziedzictwo”

W konferencji prasowej uczestniczył też marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, który stanowczo krytykował projekt specustawy dotyczącej Westerplatte.

-Obserwujemy dziś spektakl organizowany przez ministra Glińskiego oraz ministra Sellina. Wiemy o tym, że podobne zabiegi zmierzające do zmiany kontekstu historycznego dotyczyły wcześniej Muzeum II Wojny Światowej oraz Europejskiego Centrum Solidarności. Dziś jest czas na Westerplatte. Dziś już nie stawia się urzędnika przed harcerzem zabraniając mu odczytania Apelu Poległych. Dziś używa się projektu specustawy, którą knebluje się zarówno gdański samorząd, jak i zdanie obywateli. Czy obecne władze aż tak mają w pogardzie tę część społeczeństwa? – mówił marszałek Struk. – Apelujemy dzisiaj do ministra Glińskiego i ministra Sellina o to, żeby wycofali się z tych propozycji, żeby usiedli do stołu z władzami miasta Gdańska oraz osobami, którzy są depozytariuszami tej wiedzy i historii Westerplatte. To jest nasze wspólne dziedzictwo, bardzo tragiczne, ale też chwalebne. Wielkie dziedzictwo, które jest dziedzictwem wspólnym – apelował marszałek województwa pomorskiego.

Głos zabrała także Magdalena Adamowicz, wdowa po tragicznie zmarłym prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu.

-To właśnie tu, w Gdańsku, 1 września 1999 roku Paweł Adamowicz, mój mąż, zorganizował pierwsze poranne obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej. Pamiętam bardzo dobrze tę skromną uroczystość z udziałem harcerzy i wojska. Przez wiele lat brałam udział w tych uroczystościach, My gdańszczanie, my Pomorzanie nie pozwolimy na to, aby jedna opcja i jedna władza, która chce stworzyć nową historię, zawłaszczyła to święto – mówiła Magdalena Adamowicz.

Kombatanci chcą powołania komisji 

Projekt specustawy krytykował także były harcerz Szarych Szeregów oraz były żołnierz AK, porucznik w stanie spoczynku Cezary Burkiewicz. – Westerplatte to dla nas, kombatantów, święte miejsce. Zapoznałem się z projektem ustawy niszczącej to święte miejsce. Mówi ona, że wydamy tu 115 mln zł na nowe budowle. Co chcemy zrobić? Kioski na piwo? Czy może inne budowle rozrywki? Konserwacja Westerplatte to tylko poprawa i utrzymanie tego, co jest, nie wolno tu budować nic więcej. My, kombatanci jesteśmy zdania, aby powołać komisję złożoną z historyków specjalistów, którzy postanowią, co można zrobić na Westerplatte – mówił.

– Nie możemy poddać się tej bezwzględnej ustawie. Chcemy, żeby Westerplatte było miejscem pamięci dla Europy i dla świata, bo tu się rozpoczęła II wojna światowa, tu się rozlała krew polska w obronie pokoju. Musimy o tym pamiętać i musimy to pozostawić przyszłym pokoleniom, nie budować obiekty rozrywki. Bardzo proszę, aby jeszcze raz przemyśleć to, co ma powstać na Westerplatte – dodał Burkiewicz.

Dyrektor Muzeum Gdańska: „Mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową”

Dyrektor Muzeum Gdańska Waldemar Ossowski wspomniał o planach obchodów 45. rocznicy otwarcia Wartowni nr.1 jako placówki muzealnej, które miały się odbyć pod koniec czerwca. – Po zapoznaniu się z treścią ustawy zastanawiamy się, czy mamy organizować te uroczystości? Z treści projektu wynika, że Wartownia nr. 1 ma zostać przekazana za odszkodowaniem nowemu inwestorowi. Zastanawiam się, kto wyceni koszt Wartowni nr. 1 – głównego punktu oporu polskich żołnierzy w czasie obrony Wybrzeża. Jaka będzie kwota tego odszkodowania? Czy muzeum ma przyjąć tę kwotę i na co przeznaczyć te środki? Mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową w polskim muzealnictwie po 1945 roku – mówił Ossowski.

Dyrektor Muzeum Gdańska przypomniał również, że w ubiegłym roku odbyło się spotkanie z przedstawicielami różnych środowisk, podczas którego przedstawiono trzy różne koncepcje zagospodarowania Westerplatte. Jak podkreślił, wszyscy uczestnicy byli zdania, że należy zachować autentyczność Westerplatte i bardziej uwypuklić nieznaczne już oryginalne pozostałości po wydarzeniach z 1939 roku. Wnioski ze spotkania zostały przekazane do nowego projektu planu zagospodarowania przestrzennego. – Nie ma konieczności, aby podpisywać specustawę, ponieważ proces zmian na Westerplatte trwa zgodnie z obecnymi regulacjami obowiązującymi w Gdańsku i w kraju. – dodał Ossowski.

Aleksandra Dulkiewicz odpiera zarzuty strony rządzącej

Prezydent Gdańska odniosła się także do argumentów podnoszonych przez rząd, że półwysep Westerplatte jest niezadbany i miejsce należy upamiętnić „w należyty sposób”.

-Myślę że zarówno Państwo, jak i wszyscy odwiedzający to miejsce widzą sami, czy jest ono niezadbane. Wykopaliska, które mają tu obecnie miejsce są prowadzone przez Muzeum II Wojny Światowej. Mają one potrwać do połowy czerwca, a po ich zakończeniu teren ma wrócić do gminy miasta Gdańska w niepogorszonym stanie. Czy tak będzie, tego nie wiemy – mówiła Aleksandra Dulkiewicz.

-Warto zastanowić się, co to znaczy „zatroszczenie się o te tereny”. Czy budowa obiektu kubaturowego jest zatroszczeniem się o te tereny czy może raczej wyeksponowanie tych autentycznych reliktów, których pozostało już tak niewiele? Koncepcje, o których mówił dyrektor Ossowski odpowiadają współczesnym trendom w muzealnictwie pokazującym, że zachowujemy to co jest i staramy się to wyeksponować. W tym kierunku my chcieliśmy iść. Nie wiemy tylko, czy będziemy mieć taką możliwość – dodała prezydent Gdańska.

Udostępnij

Zostaw pierwszy komentarz

Obserwuj nas