Inne

Wolność! Równość! Deprawacja?

 

Czasami trudno zrozumieć jak to jest możliwe, że wszystkie religie, wszystkie grupy i wszystkie nacje głoszą potrzebę i chęć używania „języka miłości”, a praktyce widzimy coś zupełnie innego. O tym jak wygląda „język miłości” islamistów już Europa miała okazję się przekonać. Francja i Anglia szczególnie… Podobnie w Polsce możemy zobaczyć z jaką miłością wypowiada się środowisko lewicowe, szczególnie LGBT o polskich katolickich wartościach i jak szanuje ważne dla Polaków symbole religijne.

Tęczowi”, „wolni” i „wyzwoleni” od dłuższego czasu straszą Polaków, że katolicy hołdujący tradycyjnym wartościom są uosobieniem nienawiści, dyskryminacji, homofobii i najlepiej całego zła tego świata. Bo katolicy się oburzają, gdy ktoś „ozdabia” drogi ich uczuciom obraz Matki Boskiej Częstochowskiej tęczową koroną symbolizującą ruch homoseksualistów. Zdaniem środowiska lewicowego katolicy również wyrażają swoje obrzydzenie i dezaprobatę gdy widzą na ulicy dwóch migdalących się mężczyzn. A to akurat nie powinno nikogo dziwić, bo według powszechnie obowiązujących od stuleci norm jest to nie tylko wbrew naturze, ale i niesamowicie obrzydliwe.

Być może jednak jest światełko w tunelu, bo nawet wśród homoseksualistów pojawiają się głosy rozsądku, które jednoznacznie krytykują działanie wszelkich stowarzyszeń LGBT i pokazują ich śmieszną propagandę. Wśród nich jest np. homoseksualista Michał mieszkający na stałe w Wielkiej Brytanii, publikujący na Youtube filmiki, w których krytykuje marsze równości i demonstracje LGBT. Dlaczego? – Środowiska LGBT robią wszystko, by „stłamsić” to obrzydliwe heteryctwo, stłamsić tych ludzi, którzy chodzą do kościoła. A co jest złego w ludziach, którzy w niedzielę o 10:00 idą do kościoła? Normalnie nic nie jest złego, ale z punktu widzenia gejowskiego marksizmu europejskiego złe jest to, że ci ludzie są po prostu normalni. Jako homoseksualista nie mogę mówić, że stanowię normę społeczną, bo nie stanowię. Dlaczego norma społeczna, czyli heteroseksualna para – mężczyzna i kobieta – mają być traktowani jako dewiacja, która ma być zdominowana przez 5% mniejszości? – mówi Michał.

Ciekawe jest to, że zwolennicy „języka miłości” i LGBT zawsze głoszą swoje skandaliczne hasła i manifestują swoją dewiację w jakże „odważny” sposób – w otoczeniu kordonów policji uzbrojonej po zęby w broń i butle z gazem. Po co im ten gaz? Czyżby był aż tak potrzebny do wyrażania języka miłości? Czy wolność i tolerancja muszą chodzić w parze z bronią w ręku i policyjną pałą? Miłość przecież nie potrzebuje agresji! Czego więc „tęczowi” się boją?

A może tego, iż doskonale zdają sobie sprawę, że takim zachowaniem – wulgarnym, obrzydliwym i natarczywym – nie zdobędą niczyjej sympatii ani nawet aprobaty, tylko sprowokują i wyprowadzą z równowagi tych trzymających normę… – Nie dziwię się, że w niektórych społeczeństwach, gdzie są parady równości jest homofobia. Bo to nie są parady równości, to są parady perwersji i to w każdej wersji. Te dziwne stroje mają najczęściej epatować seksualnością. To są stroje i rysunki pornograficzne, co w przestrzeni publicznej jest niedopuszczalne – mówi w swoim filmiku Michał. Narzucając się Polakom manifestacjami swojej dewiacji środowiska LGBT same ściągają na siebie niechęć i homofobię – nikt przecież nie lubi być atakowany. Im głośniej krzyczą, tym bardziej nie chcemy ich słuchać. Im wulgarniej się ubierają i zachowują – tym bardziej nie chce nam się na nich patrzeć.

Zarzucać Polakom homofobię jednocześnie prowokując ich na każdym kroku to jak drażnić psa i później mieć pretensję, że ugryzł. Trzeba przyznać, że jest to zachowanie świadczące o całkowitym braku szarych komórek. Jak więc coś takiego można tolerować i nie reagować w obliczu nonsensu goniącego nonsens? Jak już nawet Lechowi Wałęsie, zwolennikowi chyba wszelkiej retoryki PO puściły nerwy i odżegnuje się od ideologii, którą wspiera partia… Komentarz jest zupełnie zbędny!

Środowiska LGBT zarzucają Polakom, że stoją za Kościołem, więc i tę instytucję usiłują zniszczyć retoryką mainstreamowych mediów, że skoro jeden ksiądz dopuścił się pedofilii, to znaczy że wszyscy duchowni to przestępcy seksualni. Oprócz tego naczelny homoseksualista RP – były prezydent Słupska Robert Biedroń żąda całkowitego rozdziału Kościoła od państwa. Tylko, że to nigdy się nie uda. Dlaczego? Właśnie przez takie środowiska! Kościół jest dla Polaków jedyną już ostoją wartości przekazywanych z pokolenia na pokolenie – że małżeństwo to mężczyzna i kobieta, że rodzina jest najważniejsza, że uciechy cielesne stoją niżej niż wartości duchowe. Polacy wciąż wierzą w te wartości, w których się wychowali i które są im najlepiej znane. Będą więc stać po stronie każdej instytucji, która tych wartości broni. Kościół jest najpotężniejszą i najsilniejszą ostoją polskich tradycji i wartości! Bo biorąc pod uwagę niedawną decyzję Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ustanawiającą, że transseksualizm to nie choroba tylko norma, Polacy – katolicy i tradycjonaliści – nie mają już na kogo ani na co liczyć.

IT, EP

Udostępnij

Zostaw pierwszy komentarz

Obserwuj nas