W piątek, 19 lutego, w Brzeźnie odbyła się konferencja prasowa posła PiS Kacpra Płażyńskiego oraz radnych miasta Gdańska z ramienia tej partii Przemysława Majewskiego oraz Andrzeja Skiby na temat proponowanych przez władze Gdańska zmian w planach zagospodarowania przestrzennego pasa nadmorskiego, które dopuszczałyby wycinkę części drzew i zabudowę deweloperską na tym terenie. Politycy PiS stanowczo sprzeciwili się tym planom oraz zaapelowali do władz miasta oraz radnych koalicji rządzącej o rezygnację z proponowanych zmian.
–Spotykamy się tutaj dlatego, że obecne władze miasta Gdańska procedują zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla tego wyjątkowego miejsca – dla pasa nadmorskiego, który ma takie okoliczności przyrody, unikalne w skali Europy. Co jest jeszcze bardzo ważne, kilkaset metrów stąd znajdują się ujęcia wody pitnej, które dostarczają wodę do kilku dzielnic Gdańska, do mieszkańców Gdańska – rozpoczął spotkanie Kacper Płażyński.
Jak może wyglądać Brzeźno?
– Obecny plan, który obejmuje swoimi ramami właśnie te tereny: miejsce, w którym się znajdujemy, również działkę jednego z deweloperów trójmiejskich i tamte dalsze działki miejskie, mówi o tym, że tutaj nie może być zabudowy o gęstości większej niż na poziomie 0,5. Tak naprawdę oznacza to, że nie może tutaj nic powstać, bo nikomu by się to nie opłacało. Mimo to władze miasta Gdańska nie wiedzieć czemu prą do tego, żeby zwiększyć ten procent na 2,8. Znaczyłoby to ni mniej ni więcej tyle, jak tylko wielopiętrowe budynki. Właśnie na tym terenie, powstałyby nowe budowle sięgające zarówno wysoko do góry ale również głęboko w dół, pod ziemię – tłumaczył poseł PiS.
– Według pierwotnych koncepcji Park Reagana miał sięgać od Alei Hallera aż pod Jelitkowo. Jeżeli miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zostanie uchwalony w obecnym kształcie, będzie swoistą furtką do tego żeby betonować kolejne obszary pasa nadmorskiego. To jest moje przypuszczenie, ale poparte też obserwacją wielu kontrowersyjnych procesów inwestycyjnych w Gdańsku – dodał radny miasta Gdańska z ramienia PiS Andrzej Skiba.
Inwestycje zaszkodzą ujęciom wody pitnej?
Kacper Płażyński dodał, że zarówno ekspertów, jak i mieszkańców oraz lokalnych aktywistów szczególnie niepokoi wpływ ewentualnej zabudowy na jakość wody w pobliskich ujęciach. – Woda w tych ujęciach podziemnych może zacząć się mieszać z wodą morską i stracimy skarb, którego w żaden sposób nie będzie można w przyszłości odrobić ani naprawić: wodę pitną – mówił poseł.
Kacper Płażyński poinformował także, że dziś zwrócił się do prezesa Wód Polskich o to, żeby w trybie pilnym określić, czy rzeczywiście te plany zmiany planu zagospodarowania przestrzennego i w konsekwencji inwestycje, które powstałyby na tym terenie mogłyby w jakikolwiek sposób wpłynąć na jakość wody w podziemnych ujęciach.
Radni apelują do radnych i mieszkańców
– Będę namawiał wszystkich radnych, zarówno w komisji zagospodarowania przestrzennego, jak i radnych miasta Gdańska do tego, aby podczas obrad komisji albo sesji Rady Miasta wycofać ten punkt dotyczący opiniowania projektu na zebraniu komisji albo – jeśli zostanie głosami koalicji rządzącej przegłosowany – aby odrzucić ten projekt podczas sesji Rady Miasta Gdańsk w czwartek – zadeklarował radny PiS, członek Komisji Zagospodarowania Przestrzennego Przemysław Majewski.
-Mieszkańcy Gdańska i społecznicy nie mieli faktycznej możliwości wypowiedzenia się swoich uwag, ponieważ wszystkie uwagi, które zostały do tej pory zgłoszone, zostały przez władze Gdańska odrzucone. Nie może tak być, że traktuje się mieszkańców „z buta”, a o tym świadczą też wypowiedzi wiceprezydenta Piotra Borowskiego które można znaleźć na jednym z portali społecznościowych, gdzie w niewybrednych słowach wypowiada się o społecznikach, którzy starają się zachować kształt tego terenu w niezmieniony sposób – dodał Majewski.
– Brzeźno jest jeszcze zielone, ale istnieje poważne ryzyko, że będzie wkrótce zabetonowane. W dzisiejszych czasach drzewa, tereny zielone nie są prawicowe i nie są lewicowe. One są przede wszystkim zagrożone. Są zagrożone w Brzeźnie i musimy temu powiedzieć stanowcze „nie” – powiedział radny miasta Gdańska z ramienia PiS Andrzej Skiba. Przypomniał, że ponad rok temu w tym samym miejscu radni miejskiej opozycji apelowali o rezygnację z proponowanej przez władze miasta zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dopuszczającej zabudowę deweloperską o wysokości 19 m. oraz przedłużenie Parku Reagana. Pisaliśmy o tym tutaj.
Radny Skiba zapewnił że 12 radnych Prawa i Sprawiedliwości zagłosuje przeciwko projektowi zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ale aby projekt został odrzucony, potrzebuje także głosów radnych rządzącej koalicji. Zaapelował więc do przedstawicieli klubów Koalicja Obywatelska i Wszystko dla Gdańska reprezentujących Brzeżno, aby w głosowaniu opowiedzieli się po stronie mieszkańców i aktywistów. – Pan Cezary Śpiewak-Dowbór jako przewodniczący Rady Dzielnicy Brzeźno w przeszłości angażował się w inicjatywy związane z zatrzymaniem betonowania pasa nadmorskiego, zatrzymaniem wysokościowców i za utrzymaniem zielonego charakteru tych terenów. Liczymy na konsekwencje i liczymy na to że radni miasta Gdańska słuchają się w głos gdańszczan – dodał Skiba.
Radny zwrócił się także do mieszkańców Gdańska, turystów i sympatyków pasa nadmorskiego z prośbą o wysyłanie maili, wiadomości na Facebooku oraz umieszczanie kulturalnych komentarzy pod postami radnych miasta Gdańska z pytaniem, w jaki sposób zagłosują na posiedzeniu komisji oraz podczas obrad Rady Miasta w sprawie tego projektu.
Poseł Płażyński apeluje do prezydent Dulkiewicz
Natomiast poseł Kacper Płażyński zwrócił się do prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. – Pani prezydent, kolejny raz możemy sprawdzić, czy opowieści o tym, jak bardzo Państwu zależy na przyrodzie, na zieleni w Gdańsku, są fikcją, czy jest w nich chociaż drobna część prawdy. Zbliżamy się do momentu, w którym jedno z unikalnych miejsc w Gdańsku albo zostanie metodą salami rozparcelowane i zniszczone, albo będziemy chronić to dobro do końca. Pani prezydent, proszę nie być prezydentem deweloperów, proszę być prezydentem wszystkich gdańszczan. Jeżeli Pani ma wątpliwości, czego chcą mieszkańcy, czy chcą dalej móc spacerować, chłonąć świeże powietrze, jeździć na rowerze czy chcą z kolei mieć tutaj floty hoteli i wielopiętrowych budynków i jeszcze martwić się, o to, czy ich woda w kranie będzie zdatna do picia, to proszę zrobić ankietę. Pani prezydent, naprawdę zachęcam Panią do weryfikacji tej decyzji. Nie musi być Pani prezydentem deweloperów, może być pani prezydentem wszystkich mieszkańców Gdańska – zaapelował poseł PiS.

