Po ponad 4 latach od zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zapadł wyrok w tej sprawie. Oskarżony o morderstwo Stefan Wilmont usłyszał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności.
Wyrok w sprawie morderstwa Pawła Adamowicza zapadł już w czwartek 16 marca. Prokurator żądała dożywocia i możliwości przedterminowego zwolnienia z więzienia po 40. latach. Obrona oskarżonego Stefana Wilmonta chciała umorzenia procesu z uwagi na niepoczytalność lub tylko 15 lat więzienia. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora skazując Stefana Wilmonta na łączną karę dożywotniego pozbawienia wolności. Skazany może się ubiegać o warunkowe zwolnienie po 40 latach pozbawienia wolności.
– Dożywocie dla mordercy mego brata Pawła Stefana W. Dziękuję wszystkim, którzy przez ponad 4. lata wspierali naszą rodzinę – napisał po ogłoszeniu wyroku Piotr Adamowicz, brat zamordowanego prezydenta Gdańska.
– Przed chwilą zapadł wyrok w sprawie śmierci mojego Przyjaciela – samorządowca, prezydenta europejskiego miasta. Zabójstwo Pawła było motywowane politycznie, po latach medialnej nagonki i niszczenia Go tylko dlatego, że miał w wielu sprawach inne zdanie niż obecna władza. Żaden wyrok, nawet najsurowszy, nie zrekompensuje straty, jaką poniosła rodzina, przyjaciele Pawła, Gdańsk i Polska. Żaden wyrok ani kolejne tragedie wywołane przez świadomą politykę nienawiści, stosowaną przez obecną władzę i przychylne jej media, nie zatrzymają przemysłu pogardy, z którym mamy do czynienia. Aby sprawiedliwości stało się prawdziwie zadość, trzeba powstrzymać tę falę nienawiści u jej źródła. Abyśmy mogli żyć w Polsce, której tak pragnął Paweł. Polsce, która jest miejscem do życia dla każdego, Polsce solidarnej i wolnej od nienawiści – skomentował wyrok marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.

